ON i reszta świata

Światowy dzień osoby niepełnosprawnej obchodzony jest rokrocznie 3 grudnia.

 

Do Sejmu RP tego dnia trafił również projekt ustawy, który ma ułatwić osobom niepełnosprawnym uczestnictwo w powszechnych wyborach.

Chodzi przede wszystkim o utworzone stanowiska asystenta podczas glosowania, korespondencyjne oddawanie głosów, oraz breilowskie nakładki na karty dla osób niewidomych. 

Czy takie rozwiązania są warte takiego zachodu i takich pieniędzy? Skoro glosowanie jest raz na 4-5 lat. Na co dzień brakuje zwyklej ludzkiej życzliwości. Wiele się zmieniło pod względem likwidowania wszelkich możliwych utrudnień. Ale też jest wiele jeszcze do zrobienia.

Tylko 17 osób niepełnosprawnych na 100 pracuje w naszym kraju. Na świecie odsetek ten jest zdecydowanie wyższy.

Osoby niepełnosprawne za wszelką cenę chcą być traktowane jako pełnoprawni oraz pełnowartościowi członkowie społeczeństwa.

Nie oczekują ze względu na swoją chorobę / dysfunkcje na żadną taryfę ulgową. Pracując o godzinę krócej, bo takie jest ich prawo, wkładają dużo energii, aby wykonywać tyle co zdrowi ludzie.

Życie Osób z Niepełnosprawnością nigdy nie było łatwe. Choć ludzie zdrowi swoje życie też nie nazywają prostym i usłanym różami. Na Niepełnosprawnych problemy czyhają na każdym narożniku. Niezależnie od sfery, jakiej dotyczy. Najbardziej bolesne bywają nawiązywane / nawiązywanie relacji z innymi ludźmi.

O głębszych relacjach nie ma mowy, jeśli któraś ze stron stwierdzi jednoznacznie, że nie podoła takiemu wyzwaniu, jakim jest bycie z osobą niepełnosprawną. Ponieważ ciągle pokutuje ten zły / krzywdzący stereotyp dotyczący osoby niepełnosprawnej. Aby to pokonać musimy najpierw zmienić swoje myślenie i najlepiej zmiany te zaczynać od siebie. Potem zostaje zmiana otoczenia i to, aby w niepełnosprawnym dostrzec drugiego wartościowego człowieka.

Ludzie niepełnosprawni są tak samo spragnieni miłości, jak ich pełnosprawni koledzy. Jednakże niepełnosprawni z uwagi na różnorodność swoich chorób / dolegliwości, sami unikają jakiegokolwiek kontaktu z otoczeniem. Bo z różnych przyczyn jest to niemożliwe. A powodów jest wiele. 

Jakie to powody? Zaakceptowanie czyjejś inności wymaga dużej wrażliwości i empatii. Wiele jest tragedii, ale łatwiej się je pokonuje we dwoje, niż w pojedynkę. Nawet jeśli ta dwójka istnieje tylko na stopie przyjaźni. Wtedy też ma się wsparcie i motywacje do walki. Taką relację nie rzadko buduje się latami. A trudne chwile tylko cementują tą relację. Po pewnym czasie oboje dochodzą do takiego przekonania / wniosku, że nie mogliby już być bez swej przyjacielskiej polówki.

Prawdziwa przyjaźń przetrwa wszelkie upadki, a wzloty będzie się przeżywać jeszcze piękniej.