O przemijaniu inaczej

Poczęty płciowo żywy nie odchodzi z podołku płaczu,hipokryzji i nienawiści

 

Kto nie doznał goryczy, a pławi dobrobytem , nie pojmie rozpaczy istnienia skrzywdzonych przez los., dla nich dobre słowo -to  listek zielony , wiosną pachnie z daleka, przywraca wiarę w człowieka .-. Kochajmy więc to co mamy ,bo tylko jedno niebo i jedno życie.. Ceńmy więc -siebie! A od przeszłości nie uciekniemy ,ale o niej wspomnienia- zmienić możemy .. .Żywy tylko syn czmychnął do nieba. I - świat się nie zawali,a bardziej zepsuł .Uśmiecham ,więc ,uśmiech nic nie kosztuje,a tak wiele znaczy,więcej niż spowiedź i odpuszczenie grzechów i kościelny znak pojednania. Miłuj bliźniego to dupa blada,topią w niej katolicy swoich więcej, niż ginie ludzi na wojnie...Świętych więc nie boję , produkuje ich kościół, i prośby do boga . sprzedaje..Kupowałem tez z pobożnym namaszczeniem i nie za bug zapłać. Zycie bowiem nie pieściło-trwoga to do boga.,ale z tego była dupa blada,pomogło jak umarłemu kadzidło!. kto pławi w luksusie krzywdzonych przez los nie zrozumie. Czas ucieka ,ludzie odchodzą,zbyt szybko ,a wspomnienia o nich tez zblakną . Kochajmy więc chwilkę ,jutro jej nie będzie , czas nie ma litości,nawet wspomnienia wymazuje .Cenię więc co mama,a mam wiele-siebie i ciebie bratnia duszo! ! I tak przemijam dzień za dniem i wiem,nie dogonię i w stu koni dnia który odszedł w siną dal,ze żywy stąd, tylko zmajstrowany duchem świętym żywcem frunął do nieba , a świat nie zawalił,czeka na jego ponowne przyjście .A ja puki co uśmiecham i podążam na przód wciąż naprzód ,z uśmiechem,on nic nie kosztuje a wiele znaczy a że starość bozi nie udała wiedzieli i starożytni .To jego niewybaczalny, kardynalny ,błąd ,nie prawił go ,nie przeprosił za upierdliwą starość ,a każe modlić do końca życia,Gdzie sens i logika./? Ale mimo to kościół zniewolone owieczki prowadzi do bożego baranka,sprzedaję nadzeję ,wiarę w życie wieczne i zmartwychwstanie...Amen