O czym opowiada Bolero Ravela?

Gdy wszyscy przyłączą się, następuje kulminacja i powrót do ciszy. Ciszy, ale już innej. Wzbogaconej o melodię Bolera

 

Muzyka klasyczna to często opowiadanie bez słów. Jest wiele przykładów. Etiuda Rewolucyjna Chopina, Cztery Pory Roku Vivaldiego, Obrazki z Wystawy Musorgskiego ros. Картинки с выставки i wiele innych. 

Jaką historię opowiada Bolero Ravela? Na początku jest cisza. Cisza w Filharmonii to jest szum, w którym różne dźwięki wzajemnie się znoszą. W tej ciszy ktoś cichutko intonuje nową, prostą, wpadającą w ucho melodię. Kolejne instrumenty przyłączają się. Pojedyńczy głos inspiruje innych. Jest wzmacniany. Brzmi coraz głośniej stając się głosem wielkiej orkiestry. Zanucona cichutko melodia opanowuje świat sali koncertowej. Gdy wszyscy przyłączą się, następuje kulminacja i powrót do ciszy. Ciszy, ale już innej.  Wzbogaconej o melodię Bolera, która pozostaje w pamięci słuchaczy. To jest uniwersalna opowieść o tym, czym jest news.

To jest także uniwersalna opowieść o tym, że jest możliwość zrobienia Rewolucji bez rewolucji. Wystarczy, że w pogłębiającym się chaosie zaintonujemy melodię. Melodię, która opanuje świat. Zaczniemy nadawać nawet bardzo cichutki ale wyrazisty i atrakcyjny sygnał. Możemy to uogólnić. Stworzyć uniwersalny schemat, dzięki któremu tym samym językiem możemy opisywać bardzo różne zjawiska. Tak powstaje matematyka i to właśnie jest matematyka.

Istnieje w matematyce Teoria Katastrof, która opisuje tego rodzaju przypadki. Schemat Bolera pokazuje w jaki sposób możemy działać. Skorzystanie ze Schematu Bolera umożliwia zapobieganie niektórym rodzajom końców świata.

Winni są dziennikarze. Nie wszyscy dziennikarze i niezupełnie wszystkiemu są winni. Mało kto czyta tego bloga, ale tu zamieszczam ten tekst, ponieważ właśnie tu jest szansa, że przeczyta go jeden z tych, którzy są winni zaniechania.

To, że zawodowe dziennikarstwo upada wszędzie na świecie, wcale nie oznacza, że w Polsce również musi upaść. Wszędzie na świecie był kryzys ekonomiczny a w Polsce nie było i nie będzie. To samo można powiedzieć o Chinach.

Dlaczego kryzys mediów nie mógłby nas ominąć? Tylko że trzeba zanucić tą właściwą melodię !!!

Winę ponosi bardzo wąska grupka tzw. „wybitnych” polskich dziennikarzy. Tych, którzy zarabiają krocie, albo wcale dużo nie zarabiają, tylko fama tak niesie i kaczki dziennikarskie o tym kwakają. Cała reszta zazdrości i chciałaby im dorównać.

Panie i Panowie. Apeluję do Was.

Zacznijcie zapraszać do swoich programów zupełnie innych ludzi. Podejmijcie nowe tematy. Zapraszajcie takich, którzy są lepsi od Was. Nie obawiajcie się pytać i słuchać ekspertów. Nie przerywajcie im. Nie komentujcie wtedy, gdy sprawa dotyczy zagadnień, w których wasze kompetencje są mniejsze od kompetencji eksperta. 

Ewentualnie możecie zaprosić innego eksperta. Za kilka dni. Nie równocześnie. Nie celem wywołania awantury.

Wszędzie na świecie był kryzys ekonomiczny a w Polsce nie było i nie będzie. To samo można powiedzieć o Chinach. Dlaczego kryzys mediów nie mógłby nas ominąć?