O celibacie

Opublikowane wyniki badań prof. Baniaka na temat celibatu duchownych Kościoła Katolickiego, wywołały duże zainteresowanie mediów...

 

Opublikowane wyniki badań prof. Baniaka na temat celibatu duchownych Kościoła Katolickiego nie powinny, i zapewne nie szokują tych, którzy do tego tematu podchodzą w sposób racjonalny, a więc bez, z jednej strony nadmiernego krytykanctwa i wrogości wobec Kościoła, a zgorszenia wynikającego z przeświadczenia o niemal anielskiej naturze duchownych, z drugiej strony.

Kontrowersje, ktore wywołuje praktykowany w katolicyzmie celibat kaplanów, są znane i stare niczym sam celibat. Oczywiście nie ulega wątpliwości, iż dzisiaj, kiedy mamy do czynienia z tak , rzekłbym, rozpasanym seksizmem dyskusja na temat celibatu przybiera inne, niż kiedyś,  formy. 

 

Oczywiście można na caly ten problem patrzeć z perspektywy czysto psychologicznej, biologicznej, naturalistycznej wręcz. Można mnożyć przykłady tych duchownych, którzy w celibacie nie wytrwali, którzy pozostając kaplanami mają dzieci lub kochanki. Można głosić tyrady, posiłkując się danymi medycznymi, na temat szkodliwości wstrzemieźliwości seksualnej dla zdrowia fizycznego i pychicznego. Można wreszcie argumentować za tym, jak bardzo bezżeństwo stoi w niezgodzie z naturą ludzką. To wszystko zapewne jest w jakiejś mierze prawdą, ale co z tego? Co z tego skoro nadal jest zapewne bardzo wielu kapłanów, o nich się glośno nie mówi w mediach, nie pisze sie w gazetach, dla ktorych celibat stanowi naturalną drogę realizacji swojego powołania w Kościele, któremu chcą służyć? Przez Kościół trzeba oczywiście rozumieć przede wszystki ludzi, którzy owy Kościół stanowią.

 I tu wydaje mi się tkwi sedno problemu. Gdy o celibacie mówić będziemy li tylko od strony biologicznej czy socjologicznej, nie zrozumiemy istoty tego czym rzeczywiście pozostaje bezżeństwo dla tych, ktorzy zdecydowali się na taką formę życia.

Aby całościowo, bez uprzedzeń, schematów czy niesprawiedliwych stereotypów spojrzeć na problem celibatu musimy przyjąć szerszą niż tylko naturalistyczną i materialistyczną optykę. Chcąc uczciwie dyskutowć na ten temat trzeba otworzyć się na rzeczywistość przekraczającą nasze czysto zmysłowe pojmowanie świata i człowieka.