Nikt nigdy nie zabierze mi marzeń!

Są ludzie, którzy żywią swoja duszę niepowodzeniami drugiego człowieka………

 

06d794cb0badae895653326259a729ef.jpg

„Słuchaj po prostu głosu swego serca. Ono wie wszystko”.

Paulo Coelho Alchemik

 

Drogi czytelniku !

 

Człowiek jest istotą, która marzy. Marzenia towarzyszą tej istocie przez całe życie. Mały Piotruś chce być strażakiem, Julia baletnicą, Maciuś pisarzem. Dzieci uważają że oczywistym jest fakt, że marzenia staną się rzeczywistością.

 

Mała dziewczynka przymierza mamine ubrania, kradnie szminki, na pytanie kim chce zostać odpowiada ze modelką. Jej koleżanka godzinami śpiewa, trzymając w rączce tłuczek do ziemniaków, który udaje mikrofon, bo chce być piosenkarką.

 

Wszystko zaczyna się komplikować w momencie pierwszych porażek i rozczarowań.

Jak wiadomo nie od dziś, nie ma człowieka, który nie doświadczył by w swoim życiu jakichś niepowodzeń. Nikt z nas nie ma co do tego zapewne żadnych wątpliwości.

Pierwszy konkurs recytatorski, w którym nie zajęło się żadnego miejsca, casting dla modelek w którym uroda nie została zauważona, tomik wierszy, który został niedoceniony……..

 

Mówimy, no trudno, nie teraz, może drugim razem się uda.

Może i mielibyśmy więcej siły  odwagi, gdyby nie te szydercze uśmieszki, te głupie pytania  ludzi, którzy niejako dają nam do zrozumienia, ze jesteśmy do niczego.

Fałszywe przyjaciółki, które pocieszają niespełnioną modelkę, a w duszy cieszą się że się jej nóżka powinęła, bo tak naprawdę boja się ze mogłaby osiągnąć więcej niż one.

Przyjaciele, którzy szeptają za naszymi plecami z uśmiechem satysfakcji „ a nie mówiłem/łam że się jej/mu nie uda?”.

 

Taki „doping” nie jej zapewne dobry dla naszej psychiki i naszego samopoczucia. Poddajemy się, zapominamy o swych marzeniach, bo nie chcemy być przedmiotem drwin i śmiechów.

Zycie staje się puste, bezcelowe. Po pewnym czasie żałujemy, że nie spróbowaliśmy raz jeszcze, ze tak szybko się zniechęciliśmy.

 

A można spojrzeć na to z nieco innej strony.

Ci, którzy nas krytykują, cieszą się naszymi niepowodzeniami i czyhają na nasze porażki, tak naprawdę w głębi duszy nam zazdroszczą. Zazdroszczą nam  tego, że działamy, że nie boimy się podejmować działań, które są krokiem w stronę spełnienia marzeń.

Oni się boją, Az tak bardzo boją się porażki, że wolą nie robić nic. Stoją w miejscu, są nieszczęśliwi, a każdy sukces drugiego, sprawia że tym boleśniej zauważają pustkę swego życia.  

To dlatego każde niepowodzenie drugiego tak ich cieszy, bo utwierdzają się w przekonaniu ze nie warto działać, lepiej siedzieć w kącie i zadowalać się tym co się ma. 

Mogą krytykować, komentować, bo dlaczego niby ma być tak że komuś cos się udaje a im nie?

 

Tyle, że tak naprawdę wygrywa ten, który podejmuje działanie, mimo iz zdaje sie że ponosi porażkę.

Każde doświadczenie przyczynia się do rozwoju człowieka. Zawsze lepiej jest spróbować czegoś nowego, niż stać w miejscu ze świadomością iż nasze życie jest puste i bezcelowe.

 

Lepiej jest przeżyć dziesięć niepowodzeń życiowych, niż siedzieć  na wersalce całymi dniami i oglądać głupie seriale, ze strachu przed porażka.

I na koniec jeszcze przytoczę fragment wiersza Edwarda Stachury, polecam go w wykonaniu SDM(poezja śpiewana). 

 

Nie zdechniemy tak szybko,

Jak sobie roi śmierć!
Ziemia dla nas za płytka,

Fruniemy w góry gdzieś!

 

Ruszaj się, Bruno, idziemy na piwo;
Niechybnie brakuje tam nas!

Od stania w miejscu niejeden już zginął,

Niejeden zginął już kwiat!

 

 

Więc nie stójmy w miejscu, bo zwiędniemy;)