Nikt nie rozumie że jestem ateistą

Okropne, najgorsze że wszyscy zmuszają cię do siedzenia w kościele, nuda nuda nuda, nikt nie potrafi zrozumieć że jestem ateistą, za nie cały miesiąc bierzmowanie, po co mi to, to nie zmieni nic, po co to jest, nie ogar, zmuszanie do bierzmowania bo bez tego ślubu niby nie będę miała g* prawda! Mogę wziąść ślub ale będę miała inną przysięgę i w czym problem? Dlaczego inni uważają że po śmierci idzie się do nieba albo do piekła przecież, idziesz do piachu.. Robię wszystko żebym została niedopuszczona do bierzmowania bo trudno jest zrozumieć że tego nie chce nie jest mi to potrzebne do niczego!!! Nie wiem jak mam im wytłumaczyć że jestem ateistą... Nie pójdę do bierzmowania tak czy siak! To nie zmieni tego jaka jestem!!! Pomóżcie proszę!!!!!