nijaka

Jeśli ktoś czuł się tak jak ja - nijak- to serdecznie współczuje. Koszmarne uczucie. Ja go ma w sobie przeszło rok. Marze aby się go pozbyć!

 

       Nijaka- tak się czuje, do tego jeszcze pusta.  Zamykając oczy widze siebie patrzącą na swoje ciało z góry, ale ciało bez głowy, głowe trzymam w dłoniach i zaglądam do wnętrza swojego ciała i nie ma tam nic,, tylko czarna odchłań, czarna dziura, która ogarneła nie tylko mój umysł ale i całe ciało. W tej czarnej dziurze odczuwalny jest jedynie silny ból. Ból nie wiem czego, czy to ból tęsknoty, czy nienawiści d przede wszystkim do siebie samej. Ten ból nasila się kiedy wpominam przeszłość. Przeszłośc wydawałoby się w miarę kolorową ale jednak nie. Przeszłośc, która okazała się bagnem, do którego wpadłam sama na swoje własne rzyczenie, mimo że serdeczni mi ludzie ostrzegali mnie jak może się skończyć ten krok, ta decyzja którą sama podjęłam. Wpadłam i tone, pomalutku ale coraz bardziej ide na dno. Dno nie tylko moralne ale i fizyczne i psychiczne. Ta maź złego czynu zalewa mnie od stóp, coraz to bardziej zalewając mnie całą, do tego ten cholerny ból......

       Niby normalny człowiek to dawno machnąłby na to ręka ale ja nie, ja nie umiem tak poprostu machnac i zapomieć, przekreslić 3 lata mojego życia. 3 latagdzie więcej było leż, niepewności, smutku  i strachu ale i 3 cudowne lata szaleństwa, czułości, seksu i może miłości, ale jedynie z mojej strony jak się okazało... Niestey rada na przyszłośc mając 25 lat nie wiąż się z facetem sytarszym od siebie o 20 lat (tak jak ja to właśnie zrobiłam), bo predzej czy póżniej i tak wróci do swojej zony czy dziewczyny, a ciebie tak jak mnie potraktuje jak głupia małą sikse, którą się tylko zabawił, pobawił  i bawi się nadal, mimio że 3 miesiące temu urodziło mu się dziecko, ż kobietą (nie żoną ) z którą , był pred demną , kiedy był ze mną i jest ze mną i z nią nadal. To znaczy ze mną nigdy niebył tak naprawde. To miałbyć czysty układ bez zobowiązań, czyta przyjemność z seksu, bez uczuc i takie tam. I co wymknęło się z rąk i mnie i  jemu, ale to wdoidocznie ja tylko przezywam. Najgorsze jest to że kiedy dowiedziałam się o ciąży tej jego to niby odeszłam od niego ale jedynie na pare miesięcy, i wróciłam - dziecko się urodziło i ja nadal jestem, nadal się znim spotykam a on robi co chce ze mną i kiedy chce- niby mi się to podoba ale nie nie podoba mi się to bo do tej zabawy dołączyły uczucia, cholerne uczucia.

      Normalna ja już dawno by zapomniała o takim kimś jak on ale ja cholera nie umiem. Nie umiem żyć kiegy go nie mam. Choć są dni kiedy się nie odzywa, tygodnie kiedy się niewidzimy to jednak wiem , że predej czy poźniej sie odezwie znajdzie dla mnie czas i spedzimy go razem. Zdaje sobie jednak sprawe , ze kiedyś musi nadejść cisza , nadejść chwila rozstania- boje się jej. ..

wiem to nie jest zdrowe. Coraz częściej mysle o pomocy specjalisty, ae czy lekarz wygoni to uczucie nijakie ze mnie. Czy sprawi, że nastepnego ranka ból rozrywający mnie całą przestanie się nasilać? Czy sprawi że nie będe sie wpatrywać w telefon czy wyświetla sie jego numer? Czy pomoże mi bronić się przed sobą aby nie pisać do niego nie dzwonic? NIEWIEM!!!!!

       Jak mam się pozbyc tego nijakiego spojrzenia, nijakiego usmiechu, nijakiej siebie? Jka mam zyć? Jak mam się zmusić do wyjścia z domu? Jak mam spojrzeć na innego mężczyzne- bo narazie mijam ich obok niewidzać rzadnego, a każde przypadkowe dotknięcie , muśniecie, innego faceta doprowadza mnie do szału. Jak mam sama sobie pomóc? Nijak nie wiem!!!!!!Wiem niestety jedno i to jest najgorsze, że niczego nie załuje i myśle że mająć mozliwość cofnięcia czasu i tak bym wyladowała z nim w łóżku na długie , cudowne 3 lata i - że mając 70 lat i siedząc w bujanym fotelu będę miała co wspomiinać!

       Potrzebuje recepty na dalsze życie!