„Nieprzejednany, zawistny” Bóg Starego Testamentu

Pojawiają się co jakiś czas na Eioba głosy potępiające Boga za „eksterminację narodów”, niesprawiedliwość itp. Czy te zarzuty są słuszne?

 

Początki – potop

Pierwszy przypadek unicestwienia prawie całej populacji ludzkości miał miejsce podczas biblijnego potopu. Bóg pozostawił przy życiu tylko Noego i jego najbliższą rodzinę. Razem 8 osób. Reszta musiała zginąć. Jak do tego doszło? A gdy Pan widział, że wielka jest złość człowieka na ziemi i że wszelkie jego myśli oraz dążenia jego serca są ustawicznie złe, żałował Pan, że uczynił człowieka na ziemi i bolał nad tym w sercu swoim. I rzekł Pan: Zgładzę człowieka, którego stworzyłem, z powierzchni ziemi, począwszy od człowieka aż do bydlęcia, aż do płazów i ptactwa niebios, gdyż żałuję, że je uczyniłem. Ale Noe znalazł łaskę w oczach Pana (Rodz. 6:5-8).

Bóg „żałował” i „bolał w sercu swoim”, bo widział, że ludzie są i będą coraz gorsi. Tacy ludzie i tak wcześniej czy później zniszczyliby sami siebie i nie uratowałby się absolutnie nikt, nawet potomkowie Noego. Oczywiście – powiedzą niektórzy – Bóg mógł to wszystko przewidzieć. Jednakże co innego przewidzieć, a co innego zobaczyć coś na własne oczy i przeżyć osobiście widok takiej beznadziejnej destrukcji.

Zaczęło się całe nieszczęście z pozoru bardzo niewinnie, od zjedzenia czegoś, czego nie należało zjadać. Jednak zjedzeniu zakazanego owocu towarzyszyła chęć wywyższenia się (Na to rzekł wąż do kobiety: Na pewno nie umrzecie, lecz Bóg wie, że gdy tylko zjecie z niego, otworzą się wam oczy i będziecie jak Bóg, znający dobro i zło – Rodz. 3:4-5), która z czasem przerodziła się w pychę, chęć dominacji nad innymi i nienawiść. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Najpierw Kain zabił Abla, następnie pojawia się charakterystyczna dla tamtych czasów wypowiedź Lamecha: I rzekł Lamech do swych żon: Ado i Syllo, słuchajcie głosu mojego! Wy, żony Lamecha, nadstawcie ucha na słowo moje! Męża gotów jestem zabić, jeśli mnie zrani, a chłopca, jeśli mi zrobi siniec. Jeżeli Kain miał być pomszczony siedem razy, to Lamech siedemdziesiąt siedem razy (Rodz. 4:23-24), aż w końcu czytamy, że wszelkie (…) myśli [człowieka]oraz dążenia jego serca są ustawicznie złe.

Sodoma i Gomora

Drugim opisanym przypadkiem „eksterminacji” jest zniszczenie Sodomy i Gomory. Już w pierwszej wzmiance na temat Sodomy jest napisane: A mieszkańcy Sodomy byli źli i bardzo grzeszni wobec Pana (Rodz. 13:13). Dalej też czytamy: Potem rzekł Pan: Wielki rozlega się krzyk przeciwko Sodomie i Gomorze, że grzech ich jest bardzo ciężki (Rodz. 18:20). Była to zgraja wyjątkowo agresywnych zboczeńców i to cała ludność miasta bez wyjątku. Napisane jest o nich: Zanim się położyli, mieszkańcy miasta, mężowie Sodomy, od najmłodszego do najstarszego, otoczyli dom, cała ludność z najdalszych stron, wywołali Lota i rzekli do niego: Gdzie są ci mężowie, którzy przyszli do ciebie tej nocy? Wyprowadź ich do nas, abyśmy z nimi poigrali (Rodz. 19:4-5). Wszyscy bez wyjątku uczestniczyli w tym najściu, czyli i tym razem nie miała miejsca odpowiedzialność zbiorowa. Nie było sensu, żeby ludność tych miast żyła nadal, bo oni i tak niszczyli siebie nawzajem. Jeżeli przyszli „poigrać” (dokonać zbiorowego gwałtu) wszyscy, „od najmłodszego”, czyli również dzieci, to jakie mogły być rokowania na ich właściwe wychowanie?

Narody kananejskie

Podobnie miała się sprawa z potomkami Kanaana. Narody te zamieszkiwały pewien obszar na bliskim wschodzie i również nie cieszyły się dobrą sławą. Bóg obiecał Abrahamowi, że da ich ziemie jego potomkom: Potem rzekł do niego: Jam jest Pan, który cię wywiódł z Ur chaldejskiego, aby ci dać tę ziemię w posiadanie (Rodz. 15:7).  Jednak nie od razu miało to nastąpić. Lecz dopiero czwarte pokolenie wróci tutaj, gdyż przed tym czasem nie dopełni się wina Amorytów. (…) W dniu tym zawarł Pan przymierze z Abramem, mówiąc: Potomstwu twemu daję tę ziemię, od rzeki egipskiej aż do wielkiej rzeki Eufrat: Kenitów i Kenizytów, i Kadmonitów, i Chetytów, i Peryzytów, i Refaitów, i Amorytów, i Kananejczyków, i Girgazytów, i Jebuzytów (Rodz. 15:16.18-21).  Bóg przewidział, że zepsucie i destrukcja tych narodów będą tak głębokie, że dalsza ich egzystencja będzie bezcelowa, ale najpierw zdecydował, że zaczeka aż „dopełni się wina”. Ale zobaczmy jakaż to była ta ich wina. Oto tekst z wyjaśnieniem: Gdy Pan, Bóg twój, wytępi przed tobą narody, do których idziesz, aby nimi zawładnąć, i opanujesz je, i osiedlisz się w ich ziemi, to strzeż się, abyś nie wpadł w sidła za nimi po ich wytępieniu sprzed oblicza twego i abyś nie pytał o ich bogów, mówiąc: Podobnie jak te narody służyły swoim bogom, tak i ja uczynię. Nie uczynisz tak Panu, Bogu twemu, gdyż czyniły one dla swoich bogów to wszystko, co jest obrzydliwością dla Pana i czego Pan nienawidzi, paląc dla nich w ogniu nawet swoich synów i swoje córki (Pwt. 12:29-31). Jeżeli cały naród postępuje tak, jak najgorsi satanistyczni zwyrodnialcy, to gdzie na tej ziemi powinno być miejsce dla takiego społeczeństwa?

Dlaczego Żydzi mieli być wykonawcami Bożego wyroku? Myślę, że była to dla nich właściwa lekcja. Bóg mógł sam załatwić sprawę, tak jak to uczynił z Sodomą, ale widać miał w tym cel, żeby ludzie osobiście wykonali sprawiedliwy wyrok, a przy okazji mogli się przekonać, jak Bóg wydatnie wspiera ich działania.

Ale czy rzeczywiście Bogu zależało na karaniu ludzi? Przyjrzyjmy się Jego wypowiedzi: Powiedz im: Jakom żyw – mówi Wszechmocny Pan – nie mam upodobania w śmierci bezbożnego, a raczej, by się bezbożny odwrócił od swojej drogi, a żył. Zawróćcie, zawróćcie ze swoich złych dróg! (Ezech. 33:11).  W przedstawionych przypadkach nie było jednak innego wyboru, jak tylko unicestwić zarazę, która mogłaby się rozprzestrzenić.

Bóg Starego Testamentu

Na zakończenie chcę przedstawić jeszcze trzy teksty biblijne. Oto słowa Boga (przedstawione przez proroków) wyrażające Jego miłość.

Gdy Izrael był młody, pokochałem go i z Egiptu powołałem mojego syna. Im częściej odzywałem się do nich, tym dalej oni odchodzili ode mnie; składali ofiary Baalom i kadzili bałwanom. A przecież to Ja sam uczyłem Efraima chodzić, brałem ich na swoje ramiona, lecz oni nie wiedzieli, że to Ja ich leczyłem, przyciągałem ich więzami ludzkimi, powrozami miłości, i byłem dla nich jak ten, który podnosi niemowlę do swojego policzka, i nachylałem się do nich, aby ich nakarmić (Oz. 11:1-4).

Czy kobieta może zapomnieć o swoim niemowlęciu i nie zlitować się nad dziecięciem swojego łona? A choćby nawet one zapomniały, jednak Ja ciebie nie zapomnę. Oto na moich dłoniach wyrysowałem cię, twoje mury stoją mi zawsze przed oczyma (Izaj. 49:15-16).

Jakże mógłbym cię porzucić, Efraimie, zaniechać ciebie, Izraelu? Jakże mógłbym zrównać ciebie z Adam, postąpić z tobą jak z Seboim? Zadrżało we mnie serce, byłem do głębi poruszony (Oz. 11:8).

Dodam, że nie są to odosobnione wyjątki. Podobnych tekstów można znaleźć w Starym Testamencie więcej.

***

Zastanawiam się czasem: Czy chciałbym być na miejscu Boga? Najpierw stworzył ludzi, bardzo ich pokochał, a teraz ma z nimi tyle problemów.

Adam Szczepański

 

[Wszystkie teksty biblijne pochodzą tym razem z Biblii warszawskiej, i oczywiście wszystkie są ze Starego Testamentu].