(Nie)moralność ateistyczna?

(Nie)moralność ateistyczna?

Czy ateista musi mieć koniecznie problemy z moralnością? To pytanie wydaje się sugerować, że tak – inaczej po co pytać? Jednak na świecie żyje wielu ateistów i ich zachowanie nie świadczy o jakimś upośledzeniu moralnym. Zatem czy istnieje uzasadnione podejrzenie o niemoralność wobec ateistów? Wielu uważa, że tak, wśród nich znajdą się i tacy, którzy uznają zbrodnie nazistów i komunistów za dzieło ateistów. Należy jednak zauważyć, że wiara w systemy polityczne była w przypadku tych dwóch grup nie mniejsza niż chrześcijan w czasach wypraw krzyżowych. Poza tym nie o tym ma być ten tekst. W niniejszym artykule problem moralności ateistycznej rozpatrywany będzie jako refleksja nad moralnością jednostek, które w Boga nie wierzą i autorytetu religii nie przyjmują a jednak żyją w pewnej zgodzie z osobami wierzącymi.

Jak zostało to już wspomniane wielu ateistów żyje dziś i ich zachowania nie można sklasyfikować jako bezwzględnie niemoralnego. Wydaje się zatem, że ateiści nie mają żadnego problemu z moralnością. Pozornie mamy więc problem rozwiązany: ateiści mogą być moralni. Jednocześnie ateiści są uznawani przez niektórych ludzi za osoby niemoralne. Pytanie: skąd bierze się takie przekonanie? Jeżeli wziąć tę sprawę czysto teoretycznie, to odpowiedź na pytanie o moralność ateisty nie jest już taka prosta. Generalnie sprawa rozchodzi się tu o obowiązywanie wartości moralnych w przypadku ateisty. Człowiek nie wierzący nie może znaleźć ugruntowania dla np. wartości dobra gdzie indziej niż w korzyści, obyczaju czy indywidualnym poczuciu. Te podstawy wartości dobra są niestety chwiejne. Korzyść może skłaniać ludzi w stronę złych czynów. Obyczaj można zanegować, poza tym ulega on zmianom. Natomiast indywidualne poczucie może być zmienne i subiektywne, podobnie zresztą jak dwie wcześniej wymienione tu podstawy wartości. Jedno ze sformułowanych przez Fiodora Dostojewskiego dobrze oddaje powyższe wątpliwości: „Gdyby Bóg nie istniał, wszystko byłoby dozwolone”.

Wartości nie podsiadające trwałego fundamentu – tu w Bogu i religii – mogą ulec zmianie, zatem ateista odbierany jest jako osoba niepewna, której nie można darzyć zaufaniem. Czy jednak jest tak rzeczywiście? Wydaje się, że nie. Zapytajmy zatem inaczej: czy ludzie wierzący są diametralnie inni niż ateiści? Również wydaje się, że nie. Wartości ludzi wierzących również ulegają modyfikacjom.

Ludzie wierzący przez wieku zastanawiają się jak lepiej odczytać oczekiwania Boga wobec nich. Możemy stwierdzić, że pewne podstawowe wartości są dla religii niezmienne, jak np. prymat wartości dobra. Pomimo tego sposób realizacji owego dobra w religii ulega modyfikacjom wraz ze zmieniającym się światem. Religie również w pewien sposób zmieniają się, a bardziej adaptują, gdyż starają się sprostać wyzwaniom stawianym przez zmieniających się ludzi i świat. Oczywiście można powiedzieć, że religie się nie zmieniają – zmianie ulega tylko sposób przedstawiania ich przesłania. Jednak sama zmiana tego sposobu powoduje zmianę akcentów na które kładzie się nacisk w nauczaniu moralnym danej religii. Trzeba jeszcze zauważyć, że sami ludzie wierzący i ich stosunek do religii jest zmienny i różny. Niektórzy są bardziej wytrwali w wypełnianiu przykazań moralnych płynących z religii inni mniej. Łącznie ludzie ci tworzą mozaikę różnych postaw.

Pomiędzy ludźmi wierzącymi są ateiści, którzy jak się zdaje w nie mniejszym stopniu są osobami, które żyją zgodnie z wartościami, które wyznacza religia. Można powiedzieć, że robią to, gdyż większość ludzi tak robi, czyli że jest to sprawa obyczaju i tradycji. Jednak przecież te wartości nie są dla nich absolutnie obowiązujące, dlaczego zatem ateista miałby być moralny zawsze a nie tylko wtedy, gdy mu to pasuje? Odpowiedź na to pytanie wydaje się prosta. Ateiści są tak samo ludźmi jak osoby wierzące, a ludzie pomimo wszystko chcą żyć w grupie. Żeby móc funkcjonować w grupie trzeba przyjąć jakieś standardy postępowania.

W Europie największy wpływ na kształt moralności miało chrześcijaństwo i co jest oczywiste wartości wypływające z tej religii ukształtowały dzisiejsze postrzeganie dobra i zła. Pomimo różnych światopoglądów moralność chrześcijańska pozostaje stałym punktem odniesienia dla europejczyków. Obojętnie czy się z nią zgadzają czy nie, to przejść obojętnie koło niej nie mogą. Wydaje się, że większość ludzi przyjmuje taką a nie inną moralność, gdyż pomaga ona im żyć w zgodzi z innymi ludźmi. To podstawowy fakt łączący ateistów i wierzących. Czy zatem trzeba, aby moralność posiadała niezmienny, trwały fundament? Odpowiedzmy na pytanie tak: było by dobrze ale jeżeli tak nie jest, to i tak jakoś musimy razem żyć i jakąś, chociaż by szczątkową, moralność uznać. Ludzi wierzących i ateistów łączy ich wzajemnie przeplatające się życie, którego wartości nie sposób zaprzeczyć, dlatego powinniśmy szukać tego, co nas łączy a nie dzieli.