Niecodzienne pytanie - skąd się wzięła miłość?

Tak wiele w życiu mówi się o kochaniu, o miłości. Ale czym tak naprawdę jest miłość? Miłość przynosi tyle radości, ale również i cierpienia. Co to wogóle jest miłość?

 

Miłość można częściowo zdefiniować jako pragnienie szczęścia osoby, którą się kocha. Miłość najczęściej jest kojarzona z uczuciami, z emocjami. Oczywiście uczucia i emocje są ważne w miłości, ale nie są wyznacznikiem miłości. Wydaje mi się, że dużo bliższa definicji miłości jest fragment z piosenki Rubika: "miłość to wybór drogi miłości i wierność wyborowi". 

Wracając do początku - do samego początku:) - to skąd się wzięła miłość. Chyba pytanie jest niecodzienne trochę. Odpowiedzi mogą być różne. Platon w "Uczcie" opisuje historię opowiadaną przez Arystofanesa o bardzo silnej istocie ludzkiej o dwu twarzach, czterech rękach, czterech nogach, plecach i piersiach naokoło, zagrażającej bogom. Zeus znalazł sposób, by, nie zabijając ludzi (jak chcieli inni bogowie), osłabić ich przez przecięcie każdego na dwie połowy. Od tej pory każdy szuka drugiej połowy, a gdy ją znajdzie, druga osoba, choć obca, staje się nagle bliska. Nieźle to sobie wymyślili nasi przodkowie.

No ale żyjemy już w XXI wieku i trochę więcej wiemy o świecie niż w starożytnej Grecji. Jakie więc może być pochodzenie miłości. Pytanie te w sumie może się wiązać z pytaniem skąd się wziął człowiek? Jestem ciekawy co ludzie sądzą na ten temat. Wiem też, że różni ludzie mają różne przekonania życiowe, religijne dlatego tym bardziej chciałbym poznać Wasze opinie.