Nie warto mówić.

gdy słowo nie jest warte nawet banana, to lepeij zamilczeć.

 

W tej tezie tkwi paradoks, ponieważ mowa jest jednym z dowodów na cywlizacyjny postęp ludzkości. Do dziś  największe goryle nie są w stanie wyartykułować z siebie słowa. A przecież choćby w cywilizowanym ZOO przecież miliony odwiedzających robią co mogą od dziesiątków lat.

W ,cywilizacji ludzkiej wymysły o świecie  i wszechświecie  przestały być wygłaszane byle jak i byle gdzie od rozpowszechnienia techniki Gutenberga. Gdybyż chodziło tylko o pisma święte.... Goryle, szympansy , delfiny, a tym bardziej pszczoły mają swój skomplikowany kod porozumienia. Z tego, co ludzkim łbom dało się dotąd ustalić jedno jest pewne - 0ni nie kłamią.

Dziś już nie kupujemy gazet ani książek, używamy piktotgramów wiednie i bezwiednie, bo codziennie .W czasach tzw._pochylonych głów naszych dzieci, które w tramwajach zasiadają zajęte smartfonami obok starych ludzi stojących o kulach, ja czuję się wyobcowany we "własnym kraju". .

Ciągle jestem i nie wiem dlaczego mnie to dziwi. Jestem, bo myślę, bo pamiętam, bo staram się wyciągać wnioski z życia. Przeżywałem z milionami Polaków uniesienia i porażki, oszustwa i odzieranie ze złudzeń. Zatem  jestem świadkiem historii i mam prawo do takiego tytułu - jak i wielu mi podobnych.

Dziś jednak znów jakaś grupa ludzi próbuje mi wmówić, że nic nie wiem, a to co widziałem, zrozumiałem wtedy i teraz opacznie. Mówią mi, że oni są rewolucją, bo widzą więcej, bo są u władzy. To ludzie młodzi, nieskażeni komunizmem, inwigilacją SB, propagandą w TV, lękami rodziców, którzy musieli mieć sporo do ukrycia, bo ich doświadczenie nie pasowało do ówcześnie najnowszej wersji historii. Dziś młodzi u władzy chcą mnie przekonać, albo... wykluczyć.

Dziś wciąż lecą w Syrii bomby na cywilów, ale na tym zrujnowanym przez cudze interesy kraj. Nikt tego nie chce rozumieć  Europie wielu kultur i  oczywistych wielowiekowych zysków z tamtych i innych terenów nie zależy.

Skąd się wzięło to dzisiejsze, podręczne przekonanie że  znów władza dokona rewolucji w życiu narodu? Coraz więcej się mówi i słowa dzielą. A przecież miały być komunikatem! Dla szympansów są nadal drogą do do rozwoju podczas gdy dla nas epidemią demagowirusa.

Rządy i związane z nimi partie mają dostęp do budżetu i środków przemocy wobec narodu, który im kiedyś zaufał i oddaje pieniądze za tzw. ochronę. Chciałbym, jak wielu z nas, wierzyć, że tak jest, ale nie o wiarę tu chodzi, a faktów wciąż zbyt mało.

Dziś znów za słowa można podpaść, bo propaganda wyborcza śledzi wszystko co jej szkodzi. Szkodzą jej ludzie, którzy już parę kampanii widzieli i np. Gomułki, Gierka, a nawet  jeszcze gorszych.

Zła, kłamliwa, słodzona propaganda jest tylko jednym - impertynecją i  lekceważenie podstaw do sprawowania urzędów społecznych, w połączeniu z ambicjami do rządzenia innym bez odpowiedzialności personalnej. To rodzaj socjopatii, albo niedojrzałości Jasia który na podwórku zaczął recytować wiersze.

Dziś sprawiedliwi zostali tylko w gabinetach, albo na cmentarzach na zachodzie i żołnierze wyklęci. Oraz ci, którzy pilnują, żeby cała zyjących czuła respekt sędziów. Oni są coraz młodsi. I dobrze, ale dlaczego wypierają historię naturalną i wciąż  gonią bolszewików w kraju skazym przez Jałtę? Szkoda słów, szczególnie tych, które padną w kampanii, Nie będą służyć porozumieniu i tylko szympansy i goryle pozostaną nieoszukane. Jeśli słowo nie jest myślą, nie warte jest wygłoszenia ani zapisania Dewaluacja naszego najlepszego narzędzia jest całkowicie uświadomiona i postępująca jak zaraza.

Wszystko to  truizm, oczywistość. Zostaliśmy skłóceni z naszym doświadczeniem i cenni są tylko ciw narodzie, których im się udało ukatrupić. A reszta? Bieda, przymusy pracy za grosz, dziwne kryteria  do pracy i nauki? Milicja mogąca zgnoić każdego na ulicy? Dziś to nie ma znaczenia dla młodych funkcjonariuszy antybolszeiwickich wojowników. A wszystko, żeby znów obronić Europę, lecz tym razem przed komuchamu z Polski.

Tu na eiobie ludzie okładają słowami jak goryle pięściami.Próżni i bezkrytyczni udają,że są w cyrku  To dziś modne, popularne... Al;e gdy słowo nie jest warte nawet banana, to lepiej zamilczeć. I tak zostanę.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

dążenie