Nie tylko Żydom ziemia była obiecana

..... wyzwoli ich reggae

 

Rastafarianie – wywodzą się z ludności pochodzenia afrykańskiego, której przodkowie zostali wywiezieni z Afryki jako niewolnicy. Dzisiaj  ta ludność to kilkaset milionów, zamieszkują gównie wszystkie trzy Ameryki i wyspy na Morzu Karaibskim. Ruch Rastafari, a właściwie religia powstała na Jamajce, a jej matką była pewnie bieda i walka o równouprawnienie rasowe. Ciężki był los czarnoskórej ludności, który wcale się nie poprawił po uzyskaniu niepodległości, pozostali bez perspektyw i możliwości awansu społecznego, w biedzie i bezrobociu.

Żyjemy w kraju niby tolerancyjnym, w którym przynajmniej oficjalnie nie ma rasizmu. Żyjemy w kraju, w którym medalistów olimpijskich wita się uroczyście i zapomina natychmiast. Żyjemy w kraju, w którym największymi skandalistami i celebrytami stali się politycy, nieustannie zabiegając o popularność. Trudno nam nawet wyobrazić sobie pragnienie jakiegokolwiek sukcesu na Jamajce. Trudno nam sobie wyobrazić euforię czarnoskórych Jamajczyków, gdy ich rodak zdobył złoto na olimpiadzie w Londynie. Ich głód sukcesu jest ogromny, a popularność i sława medalisty olimpijskiego będzie trwała jeszcze przez kilka pokoleń.

980fcd1b7336e8cd52fa276a90fb8e62.jpg

Rastafarianie uważają za swoją ziemię obiecaną, z której zostali siłą wywiezieni całą Afrykę, ale jakby symbolicznie. Utożsamiają się jako Afrykanie i wracają duchowo do swojej historii i swoich korzeni. Zaadaptowali i zmodyfikowali na swój użytek religię żydowską, chrześcijańską i hinduizm. W większości wyznawcy rastafari, chociaż głoszą hasła powrotu do Afryki nie traktują tego powrotu dosłownie i w gruncie rzeczy wcale nie chcą tam wracać. W większości, bo niektóre grupy potraktowały te hasła dosłownie i się na Czarny Ląd przesiedliły.

To dość dziwne ale rastafarianie za wcielenie swojego boga uznali ostatniego cesarza Etiopii Haile Selasje, który był strasznym tyranem i despotą. Ryszard Kapuściński, który miał okazję poznać go osobiście pisał, że miał on obsesję do tworzenia absurdalnych dworskich etatów. Etat na jego dworze miał na przykład człowiek, który obcierał specjalną szmatką buty dostojników obsikane przez cesarskiego pieska podczas audiencji. Człowiek ten był szanowanym dworakiem i dostawał nielichą pensję, dzięki której utrzymywał bliższą i dalszą rodzinę, bo w całym kraju była bieda i bezrobocie.

Rządy Haile Selasje, jego ekstrawagancja, podróże po świecie i wystawność (urządzał wielkie uczty podczas gdy większość jego poddanych głodowała) zrujnowały w końcu Etiopię. Jednak w początkach swojego cesarzowania w czasie II wojny gdy jego kraj okupowali Włosi wyemigrował do Londynu i stamtąd prowadził działalność dyplomatyczną, żeby przyspieszyć wyzwolenie swojego kraju. Utworzył też Fundusz Pomocy Etiopii, który wspomogli finansowo rastafarianie. Po powrocie na tron cesarz odwdzięczył się im wyznaczając dla nich w swoim kraju strefę dla osadnictwa rastafarian – „ziemię obiecaną”.

Ras Tafari Makonen, tak nazywał się cesarz Etiopii przed koronacją. Ruch rastafari powstał wprawdzie na Jamajce ale szybko się rozprzestrzenił, częściowo za sprawą emigrantów, głównie jednak dzięki muzyce reggae, która jest nierozerwalnie z tym ruchem związana. W Polsce najbardziej znanym rastafarianinem stał się Bob Marley. Zmarł zresztą przedwcześnie właśnie ze względu na tę religię, która nie pozwoliła mu wyrazić zgody na amputację dużego palca u nogi gdy rozwinął się w nim nowotwór.