Nie lubie grubych bab

Jeśli lubisz grube panny, to nie czytaj tego artykułu...

 

Nie lubię spasionych bab. Nie lubię ich tłustych dupsk nie lubię uśmiechów które generują ich tłuste mordy. Żyje w czasach, w których kobieta nie może być gruba by podobała się takiemu facetowi jak ja. Żyje w czasach, które nie pozwalają mi obrażać grubych bab. Żyję również w czasach, gdzie za chude laski, uważają że są za grube. Żyję w pojebanych czasach. Żyję w czasach, w których dziewczynki w wieku 14 lat robią z siebie kobiety, w czasach, w których faceci noszą różowe spodnie. Żyję.

Żyję wśród robotów zaprogramowanych na przetrwanie.

ale

Żyję w czasach w których nikt nie jest normalny. Mam dylemat i nie wiem czy ktokolwiek kiedykolwiek był normalny. Normalności nie ma. Jest tylko to, co ludzie uważają za normalne - standardowe. A standardy narzucają przeciętniacy. Przeciętniacy to frajerzy. Standardy są dla frajerów. Jesteś frajerem?

Światy które tworzycie, pokrywają się ze światami innych, których nie stać na swój świat. Jeden Świat miliardy światów. Nie lubię spasionych bab. Bo jak chodzą to trzęsie mi się mój świat - ten w którym powiedziałem sobie: duża dupa - przegrana dupa. Nazwę cię grubasem i będę mógł dostrzec jak się dąsach, chwile potem zmierzysz laskę, która będzie przechodzić obok ciebie i w myślach powiesz sobie "co za chujowe kolczyki, co za krzywy nos, a dupa? JA MAM LEPSZĄ!" Chciałbym wiedzieć, dlaczego możesz tak myśleć, a nie możesz tego powiedzieć.

Taaaa, żyję w pojebanych czasach, w czasach, w których możemy myśleć wszystko, a mówić możemy tylko to co wypada. Moje czasy mi nie przeszkadzają, kocham moje czasy.

To miejsce jest tak samo moje jak i Twoje. Takich jak Ja jest bardzo mało, takich jak ty są miliony. To wy narzucacie tutaj zasady, to ja je według was łamię a wcale tego nie robię. Moje zasady różnią się od waszych i to wszystko. No ale was jest więcej, wy macie tą moc którą ma gruba baba przy chudziutkim faceciku - jebnie się na niego cielskiem i będzie chciała go zadusić. Ja się kurwa nie dam. Nie lubię grubych bab i chuj mnie obchodzi, czy się obrazisz, kiedy ci powiem to w twarz. Dlaczego miałabyś to robić? To ty nie wiesz że jesteś gruba?

Śmieję się z kobiet które mówią, że lubią obserwować ludzi, które interesują się psychologią, "czytają książki". Śmieję się z romantycznych facetów, za których szczyt romantyzmu to kolacja przy świecach. Śmieję się ze złamanych serduszek, połówek jabłek, wierzących niepraktykujących, wiernych szmat, niedoszłych don Juanów, ['] w dniu śmierci Jana Pawła II. Śmieję się z całego społeczeństwa ponad które się wybijam.

Śmieję się z ludzi przeciętnych i mam do tego takie samo prawo, jak ty do tego, byś mógł się wysrać wiec z łaski swojej odpierdol się i wróć do swoich "ważnych" spraw.

Przeciętniacy śmieją się ze mnie a słońce jutro na pewno wstanie. Miedzy 7 a 8 będą korki, potem koło 15 znów ulice zrobią się tłoczne, a ja może będę się brandzlował w samotności, a będę może prowadził rozmowę, której taka osoba ja ty przeciętniaku, nigdy nawet nie usłyszy.

Nie boję się chodzić ulicami, nie boję się mieć głowy wysoko w górze, nie boję się mieć wad, bo nie boje się dążyć do doskonałości. Nie boję się słów, bo nie boję się opinii innych.
Niedługo nie będę potrafił niektórych dostrzec parząc na nich z góry na którą się cały czas wspinam, poza grubasami które zawsze przykują moją uwagę


i chce, żebyście wiedzieli, że wcale nie chodzi mi tkankę tłuszczową.