Naturalność

Natura ciągnie wilka do lasu. A człowieka...?

 

Leśnikom dano nasiona, aby posadzili sadzonki drzew, a potem kiedy drzewka podrosną, by zanieśli je do lasu i posadzili tam, aby dalej rosły same. Leśnicy bardzo dbali o swoje sadzonki. Jedni je przycinali i prostowali, drudzy podwiązywali je i naginali. Tylko jeden ogrodnik zostawił drzewko samemu sobie i nic z nim nie robił. W końcu przyszedł czas na posadzenie drzewek w lesie.

Żadne drzewko nie pasowało do tych, które rosły w lesie, prócz tego jednego, które samo rosło, bo tylko ono było takie, jak te w lesie.

2f665e79c90a0aab718e1a1fca0b5125.jpg

Podobnie rodzice, gdy szykują swoje dzieci do szkoły, ubierają je w garniturki, mundurki, wymyślne kostiumiki, prowadzą do fryzjera, kosmetyczki. I tylko czasami się zdarza, że któryś zabiegany rodzic pozwoli swojemu dziecku ubrać się samodzielnie...    I gdy dzieci przyjdą do szkoły, wszystkie są ładnie, odświętnie ubrane niczym choinki bożonarodzeniowe, lecz tylko to jedno dziecko, ubrane w podwórkowe spodnie, trzymające w buzi lizaka jest sobą.

Szkoda, że nie pasuje ono do reszty klasy, jak to drzewko leśnika, które pasowało do lasu, a którego nikt nie musiał przycinać i modelować, aby się nim cieszyć.

A z tej bajeczki morał taki wynika, że źle jest trafić na niewłaściwego ogrodnika :)))
a już najgorzej na psa ogrodnika...