Naprawdę jaka była nie wie nikt

"Dojrzałość, żeby nie powiedzieć starość, uczy nas pokory. Czasu nie można cofnąć, deczyzji nie da się zmienić, więc lepiej dla nas samych jest zaakceptować to, co się wydarzyło".

 

3dab6682c6d67cf18c57697f27e97a39.jpg

Iza Komendołowicz – Elka. O Elżbiecie Czyżewskiej opowiadają… Wydawn. Literackie 2012

O autorce:

Iza Komendolowicz, dziennikarka, pracuje w miesięczniku „Pani”, jest współautorką książki „Witold Pyrkosz. Podwójnie urodzony – wspomnienia”

O książce:

O Elżbiecie Czyżewskiej opowiadają 52 osoby, między innymi Andrzej Wajda z żoną, Andrzej Łapicki i jego córka. Agnieszka Holland, Daniel Olbrychski, Beata Tyszkiewicz, Bohdan Łazuka, Daniel Passent.

Odmówiło parę osób skłóconych z bohaterką.

„Elka” to książka w której autorka próbuje odpowiedzieć na dwa pytania:

  1. Jakim człowiekiem i artystką była Elżbieta Czyżewska

  2. Dlaczego, mimo ogromnego talentu, nie zrobiła kariery w USA

Większość  znajomych twierdzi, że była inteligentna, dowcipna, miała świetną pamięć i interesowała się, dogłębnie, wieloma sprawami dzięki czemu ludzie do niej lgnęli, bo nie była nudna.

Agnieszka Osiecka mówiła o niej: „Bezczelny talent, wybitna inteligencja, nadzwyczajne zrozumienie czasu, niepospolita osobowość”.

Do wyjazdu z Polski z mężem amerykańskim dziennikarzem, zagrała w 23 filmach, była gwiazdą.

Miała specyficzny sposób bycia, prowokujący i uwodzący. Tak jak Osiecka uważała, że należy epatować, bo inaczej się nie istnieje.

„Elka zawsze lubiła być w towarzystwie najważniejsza” powiedziała reżyserka Barbara Sass.

Inny reżyser: „Była jak Holly Golightly ze „Śniadania u Tiffaniego”, ciągle w podróży, bez zobowiązań”.

„Tak kierowała swoim życiem, żeby wyszło jak najgorzej” powiedziała Beata Tyszkiewicz.

Poznajemy dobre i złe strony charakteru aktorki – hojność i zaborczość, dowcip ale i złośliwość, talent połączony z ogromną ambicją i bezwzględnością.

Wiele osób tłumaczy jej zachowanie tym, że pochodziła z biednej rodziny, a kilka lat spędziła w domu dziecka.

Dlaczego się jej nie powiodło ani prywatnie, ani zawodowo? Miała talent, urodę i inteligencję ale zabrakło dyscypliny – mówi znajomy.

„W szkole tracenia nie jest trudno dojść do wprawy” napisała w wierszu „Ta jedna sztuka” E. Bishop. Czyżewska była w tym mistrzynią.

„Elżbieta wyciągała ręce, jakby w geście prośby o pomoc. A w momencie, kiedy ktoś się zbliżał z dobrą intencją często zamieniała ten gest w gest obronny” to fragment mowy pożegnalnej w Actors Studio.

Książkę kończą rozmowy o pracy zawodowej Czyżewskiej w Stanach, bo przecież tam też grała, ale nie na miarę swoich możliwości.

Losy Czyżewskiej przypominają mi trochę życie Violetty Villas. Obie z biednych środowisk, z ogromnym talentem i sukcesami na początku kariery, a potem równia pochyła zarówno w życiu prywatnym jak i zawodowym. Obie z problemem alkoholowym i narkotykami.

Czego im zabrakło -  szczęścia do ludzi, odporności psychicznej, mądrości życiowej, wyrachowania?

Przeczytajcie książkę, bo warto. Polecam.