Napisy polskie i niemieckie

Zdjęcia po drodze...

Zdjęcia po drodze...

 

kierunek

Wikipedia podaje: „Wałbrzych (niem. Waldenburg, śl-niem. Walmbrig, albo też Walmbrich, czes. Valdenburk, Valbřich) – miasto i gmina w zachodnio-południowej Polsce, w województwie dolnośląskim*, w powiecie wałbrzyskim. Położone na Pogórzu Zachodniosudeckim i w Sudetach Środkowych, nad rzeką Pełcznicą, historycznie na Dolnym Śląsku”.

W malowniczym miasteczku Jawor zawieszono reklamę restauracji i wyjaśniono w dwóch językach (a jakże, jesteśmy wszak w Unii), w którym kierunku należy pojechać, aby dostać się do Wałbrzycha - „Kierunek Wałbrzych” oraz „Richtung Wałbrzych”. Prawdopodobnie nasz patriotyzm wziął górę nad chęcią solidnego informowania, bowiem wszyscy raczej spodziewaliby się napisu „Richtung Waldenburg”. Możliwe, że informator w ten oryginalny sposób rozwiązał problem, aby uniknąć omyłkowego (niepożądanego) dojazdu do innych miejscowości na terenie Niemiec, które mają tę samą niemiecką nazwę.

Jeśli jednak po stronie niemieckiej postawiono by podobny baner z napisami np. „Kierunek Görlitz” oraz „Richtung Görlitz”, to wówczas my, Polacy, bylibyśmy cokolwiek zaskoczeni takim ujęciem problemu...

Skoro już o tym niemieckim mieście. W Görlitz stoi drogowskaz z napisem „Breslau (Wroclaw)”. Czyżby tacy dokładni i staranni Niemcy nie mogli umieścić polskiego Ł? Nawet jeśli trudno uzyskać taką polską literę, bo pewnie nie maja jej nasi zachodni przyjaciele w swoim zestawie liter (ciekawe, czy mają typowo czeskie albo francuskie znaki?), to przecież można było ręcznie przekreślić L albo po prostu poprosić Polaków o przesłanie polskich szablonów, które z pewnością dostępne są w internecie. Ciekawe, czy po polskiej stronie granicy są znaki drogowe z niemieckimi nazwami miejscowości, które są podobnie pozbawione charakterystycznych niemieckich szczegółów?

Wroclaw

 

A że można, kiedy się chce, to w tymże Görlitz stoi znak, na którym udało napisać się Lubań (a nie tylko Luban).

Luban

Niemcy mają spore osiągnięcia w dziedzinie informowania, ale w Görlitz stoją dwa znaki informujące snujących się po mieście nieobeznanych z miastem turystów. Pierwszy znak (po angielsku) upewnia gościa, że do centrum miasta należy zmierzać prosto, natomiast po kilkunastu metrach każą (po niemiecku) zakręcić gwałtownie w prawo. Chyba że dokładni a sympatyczni Niemcy uznali, że trzeba iść do centrum prosto do kolejnego znaku, zaś ten kieruje nas na prawo. Albo to jakiś spisek - cudzoziemcy idą prosto, zaś Niemcy w prawo.

centrum miasta

 

W naszym Zgorzelcu pewien bulwar nazwano greckim. Nie uczyniono tego jednak na pamiątkę wyeliminowania Rosjan przez Greków podczas polsko-ukraińskiego EURO2012 (raźniej nam było wypaść za piłkarską burtę z naszymi wschodnimi sąsiadami – a oba narody były pewne, że to właśnie Polska i Rosja przejdą do ćwierćfinału). Jednak zgodnie z zaleceniami naszych słowników, mikrogeograficzne nazwy powinny być pisane według stylu „a B”, czyli - skwer Kościuszki, rondo Piłsudskiego, plac Czerwony, bulwar Grecki”, co jest dość dziwnym zaleceniem i nie należy się irytować, że większość z nas wolałaby pisownie w stylu „A B”. Jednak pewnie jest łatwiej obalić komunę, niż przekonać RJP do zmiany reguł.

Bulwar Grecki

 

Zgorzelecką ciekawostką jest tablica informująca, że właśnie tu jest "koniec miasta", choć do jego rzeczywistego skraju (czyli do rzeki) jest ok. stu metrów. Dlaczego tak ustawiono tablicę? W połowie budynku? Czyżby szkoła w połowie należała do miasta a w połowie leżała poza miastem, ale przed Nysą Łużycką, zatem jeszcze w Polsce? Ale wejście do szkoły jest już poza Zgorzelcem...

granica miasta

 

Wracając do Jawora - w mieście postawiono kamień z pamiątkową tablicą upamiętniającą tysiąclecie Państwa Polskiego oraz zwycięstwo nad faszyzmem. Na tablicy wyryto datę „8maja 1966r.” (powinny być spacje po ósemce i po drugiej szóstce), co trzeba uznać za  ciekawostkę, bowiem za komuny powszechnie i oficjalnie uważano, że zwycięstwo odniesiono 9 maja 1945 roku. Więcej – do dzisiaj chyba większość Polaków tak uważa, jednak za Gomułki taki napis uchodził za zaskakujący.

tablica Jawor

W internecie – „Ceremonia podpisania aktu kapitulacji odbyła się w Berlinie późnym wieczorem 8 maja 1945. Z tego powodu przez następnych czterdzieści kilka lat świat zachodni obchodził rocznicę zakończenia wojny z hitlerowskimi Niemcami 8 maja, a ZSRR i państwa bloku socjalistycznego (w tym Polska) - 9 maja, ponieważ ceremonia odbyła się po północy czasu moskiewskiego”. Ciekawe zatem, w jaki sposób można wyjaśnić tę ósemkę zamiast dziewiątki?

* - „w województwie dolnośląskim, w powiecie wałbrzyskim. Położone na Pogórzu Zachodniosudeckim i w Sudetach Środkowych” – tu również należałoby dokonać zmiany w kierunku „większej” logiki, czyli skoro „Pogórze Zachodniosudeckie”, to dlaczego nie „Województwo Dolnośląskie”? Nie, bo nie? Często specjaliści w mediach powołują się na uzus, zatem dlaczego nie w omawianej kwestii?

 

PS  Oto niemieckie znaki drogowe, które jednak (wg dobrej niemieckiej normy) zawierają nie tylko niemiecki umlauty, ale również słowiańskie charakterystyczne znaki.

kier-36.pngkier-37.png