Myślisz, że robisz się coraz młodsza?

APEL

 

Minęła kolejna zima i patrząc z pewnej perspektywy wieku z łatwością zauważam, że z każdym rokiem człowiek staje się bardziej niedołężny i mniej aktywny. Jeden lekarz mówi – musi pan dużo spacerować, żeby zachować aktywność i zdrowie, a drugi, ortopeda mówi – uuuu, panie te kolana to ma pan tak zużyte, że lepiej za dużo nie chodzić. Na pewno znasz to powiedzenie, że jak jesteś po pięćdziesiątce i rankiem nic cię nie boli, to znaczy, że już nie żyjesz. Mogę Cię zapewnić, że wcale nie ma w tym wiele przesady. Nie narzekam na jakieś szczególe dolegliwości ale zawsze coś tam pobolewa, gdzieś tam strzyka. Wygląda na to, że ludzkie ciało, kości i stawy przystosowane są do jednego życia, a nie do dwóch, ani do pięciu.

cb606d2a37c25188980847109459d87b.jpg

Muszę się przyznać, że przed trzydziestką wcale tak nie myślałem, byłem przekonany o niezniszczalności mojego ciała. Nie docierało do mnie, że za wszystko trzeba będzie kiedyś zapłacić. Nawet często przytaczany przez mojego ojca przykład piłkarza słabo chwytałem. Okazuje się, że taki zawodowy piłkarz zazwyczaj w ciągu 15 lat zużywa cały limit biegania, który są w stanie znieść ludzkie ścięgna i stawy. Później może już tylko chodzić, a właściwie człapać, a i to słabo mu idzie jeśli miał pecha i kilka kontuzji.

736fcefa7dfb30749fb7ab2e60d9c42d.jpg

Teraz przejdźmy do sedna tego wpisu. Przeprowadziłem ostatnimi czasy kilkanaście rozmów z młodymi kobietami. Nie były to żadne badania statystyczne, raczej przypadkowa konwersacja. Okazało się, że większość tych pań (każda około 30 lat) chciałaby mieć dziecko ale go nie ma. Dlaczego? Podawały różne powody, które jednak najczęściej związane były z pracą.

  • Rozkręcam firmę, najpierw muszę stanąć na nogi, później będzie czas na dziecko.
  • Teraz mam dobry układ z pracodawcą, służbowy samochód itd., dziecko kiedy indziej.
  • Muszę do końca doprowadzić tą sprawę, a potem...

Potem będzie następna sprawa. Nie łudźcie się Drogie Panie nie będzie żadnego później. Później przyjdzie starość, nie będzie Wam się chciało wstawać po nocy, ani chodzić na zebrania do szkoły. Żaden układ z pracodawcą nie jest wart tego, żeby rezygnować ze swoich życiowych priorytetów. Tylko od Was zależy czy będziecie młodymi mamami, czy starymi i zmęczonymi. Sądzę, że każdy dzieciak potrzebuje młodej mamy, więc DZIEWCZyNY DO ROBOTY.