My i nasze myśli

Cała nasza pamięć jest ukryta w naszych ludzkich komórkach. Tam kryją się nasze doświadczenia i cała ewolucja trwająca ponad biliony lat. Nasze komórki przechowują pamięć wszystkich zdarzeń. Posiadają wiedzę o powstaniu pierwszej bakterii na Ziemi i o naszym Boskim pochodzeniu. Potężna wiedza jest zapisana w kodzie genetycznym człowieka. Nasze ciało zna te wszystkie informacje, zanim one zdołają przeniknąć do naszego mózgu, wie również kiedy to nastąpi.

Można powiedzieć, że człowiek nieustannie stwarza wokół siebie własny świat i zaludnia go wytworami własnej wyobraźni, pragnień, impulsów i namiętności. Owe myślokształty pozostają w jego aurze, ich liczba oraz intensywność stale wzrasta, aż w końcu niektóre z nich opanowują życie umysłowe i uczuciowe człowieka, który zaczyna słuchać raczej ich niż własnego rozsądku. W ten... sposób powstaje przyzwyczajenie, będące zewnętrznym wyrazem nagromadzonej siły. Tak też kształtuje się charakter człowieka.

Co więcej, ponieważ każdy człowiek zostawia za sobą łańcuch myślokształtów, to idąc ulicą miasta skazani jesteśmy na nurzanie się w morzu myśli innych ludzi. Jeśli choć przez chwilę nasz umysł pozostanie wolny, to natychmiast wedrą się do niego cudze myśli. Niech tylko jedna zajmie naszą uwagę, umysł zatrzyma się nad nią, przyjmie ją jak swoją własną, wzmocni swą siłą i ponownie wypuści w świat, by znów gdzieś na kogoś zadziałała. Człowiek zatem nie jest odpowiedzialny za swoje myśli, pojawiające się w jego umyśle, ale ponosi pełną odpowiedzialność, jeżeli którąś z nich zatrzyma, poduma nad nią i tak wzmocnioną wypuści w przestrzeń.

5712bd6a8e5f4216290f49c3254dfde3.jpg

Gdy myślokształt zostanie skierowany do drugiej osoby, podąży ku niej. Mogą wówczas zajść dwie możliwości:

1. Jeżeli w aurze tej osoby znajduje się materia zdolna do przychylnej reakcji na wibracje myślokształtu, to zatrzyma się on w pobliżu tego człowieka lub nawet w jego aurze i przy nadarzającej się okazji, rozładuje się automatycznie, zasilając w ten sposób skłonności do reagowania zgodnie z tą wibracją. W przeciwnym razie, kiedy dana osoba jest czymś zajęta (przedmiotem, myślami, itp.), myślokształt nie może się rozładować w jej ciele mentalnym. Z tego też powodu unosi się w jej pobliżu aż do chwili, gdy ciało mentalne się uspokoi i da mu do siebie dostęp: wtedy natychmiast się rozładuje. Działając w ten sposób myślokształt przejawia znaczną dozę inteligencji i zdolności przystosowania się, choć w rzeczywistości jest on tylko siłą działającą po linii najmniejszego oporu, siłą prącą przez cały czas w tym samym kierunku i wykorzystującą każdą nadarzającą się drogę. Rzecz jasna takie elementale można wzmacniać oraz przedłużać ich istnienie przez stałe powtarzanie tej samej myśli.

2. Jeżeli w aurze osoby, do której skierowana została myśl, nie ma w ogóle materii mogącej na to zareagować, to myślokształt nie może na tę osobę oddziałać. Odbija się wówczas od niej z siłą równą sile uderzenia, a powracając uderza w swojego twórcę. Tak więc myślokształt wyrażający na przykład chęć picia wódki nie będzie miał dostępu do ciała człowieka w pełni wstrzemięźliwego – uderzy on w jego ciało astralne, ale nie będzie mógł do niego przeniknąć i powróci do swojego źródła. Tę prawdę zawiera stare przysłowie, zgodnie z którym przekleństwa (jak i błogosławieństwa) wracają na nocleg do domu. Wyjaśnia ono szereg zdarzeń, kiedy złe myśli zwrócone przeciwko dobremu, wysoko rozwiniętemu człowiekowi w niczym nie mogły go dotknąć, a po powrocie do swojego twórcy rozładowywały się, czasami z niszczycielskim wręcz skutkiem. Wynika z tego oczywisty wniosek, że czyste serce i umysł są najlepszą tarczą przeciw wrogim atakom złych myśli i uczuć.
(na podstwawie książki A.E.Powell – Ciało Mentalne)

Wszyscy tworzymy rytmiczną łączność, jesteśmy z jednej i tej samej rodziny. Człowiek, który posiadł Boski umysł, nie powinien być ślepy. Wiemy wszyscy, ile absurdu uczynił człowiek naszej planecie Ziemi, jak mocno zranił naszą Matkę Gaję. Głupota wielu pokoleń zasiała na świecie nienawiść, nietolerancję, wojny ... a ci, którzy powinni pomagać, wysocy kapłani nie rzadko dążą tylko do własnych bogactw. Robią wszystko dla władzy i pieniędzy.

Już czas, powinniśmy bardziej zadbać o naszą matkę Ziemię, jesteśmy jej dziećmi, a ona naszą żywicielką. Ona jedna i nas miliardy, więc niech każdy z nas poświęci troszkę czasu by przywrócić naszą staruszkę do nowego życia. Niech i ona poczuje świeży, niczym nie zakłócony rytm nadchodzący z kosmosu. Póki co to tylko ją eksploatujemy i zanieczyszczamy.

Zapytajmy siebie, czy to nie wstyd czynić w podobny sposób? Nasze ludzkie zachowania bywają bolesne dla całego otoczenia. Człowiek istota Boża, ale nie chce łączyć się z innymi rasami, nie toleruje odmiennych religii, innych kultur.

Spróbuj chociaż raz w tygodniu wyłączyć TV, komputer, odejdź od propagandy, wyjdź z domu i rozejrzyj się, co można uczynić dla swojego środowiska. Popatrz na chore drzewa, bezdomne zwierzęta, też są częścią naszego życia, dziećmi naszej planety. Ty żyjesz w nich, one żyją w tobie, jesteśmy częścią tego samego systemu. Jeśli chcesz prawidłowo uruchomić własną uniwersalną pamięć nie możesz pominąć świata zwierząt, roślin i minerałów. Kiedy zjednoczysz się z całą przyrodą twój umysł ożyje. Uniwersalna pamięć ukaże twoją świętość. Kiedy pierwszy atom narodził się z gwiezdnego pyłu już posiadł sekrety kosmosu.