Mknięcie po autostradzie ...

Kawałek mojego życia ...

 

 

fb76784a9b6a53ff39b79fe0a2da97db.jpg

.

Znajomy ksiądz powiedział nam, że poza nim jest fajny drugi młody ksiądz, również świadomy. Poszukaliśmy jego wykładów w internecie i stwierdziliśmy, że spotkamy się z nim.
A więc oznacza to kolejną moją wyprawę w góry.
Wykład był w czwartek i prowadzili go dwaj koledzy z jednego klasztoru. Oglądając ich wykłady w necie widać było, że ksiądz jest przebudzony bardziej, natomiast jego kolega wyrażał wiele sprzecznych myśli. Tym niemniej umówiliśmy się z góralem w Krakowie i pojechaliśmy na ich wykład.
Wykład odbywał się w pięknych pomieszczeniach zakonu dominikanów. Te pomieszczenia były chyba najciekawszą rzeczą tego dnia, gdyż wykład okazał się promocją nowej książki obu wykładowców. Książka niespecjalnie mnie interesowała ale cieszyłem się góralem, jego córką i znajomą MM, która dołączyła do nas w Krakowie. Ja na wykład przyniosłem w prezencie pyszne pączki ze "Starej pączkarni" a góral dał wykładowcom prawdziwe oscypki. Po wykładzie i sprzedaży książek siedliśmy z księdzem i pogadaliśmy. Góral zrobił księdzu wykład o buddyjskiej medytacji. Ksiądz zaczął się zamykać i cofać aż wreszcie przerwał spotkanie.
Po opuszczeniu klasztoru siedliśmy na chwilę rozmowy i podsumowania spotkania. Wszyscy byli zadowoleni ze wzajemnego spotkania. Dawno się nie widzieliśmy z MM i cieszyliśmy się sobą :-)))

429f2f1859615655368ee22d61c17dde.jpg

.

c488bce3495aa62a58cd5d11175a2578.jpg

.


Ja wchłaniałem atmosferę Krakowa, uliczny szum, stukot kopyt koni gdy w pobliżu przejeżdżały krakowskie dorożki, patrzyłem na szczupłe, gołe nogi młodych kobiet, szczodrze obnażane w wieczornym upale.
Krakowska starówka to królestwo obcojęzycznych turystów i młodych pięknych ludzi.

Po odwiezieniu MM wróciliśmy w góry do domu.
Następnego dnia góral dowiedział się, że nasz znajomy zakonnik z Tyńca jest chory i postanowił podrzucić mu trochę leków. Wsiedliśmy więc do jego Brabusa i pojechaliśmy.
Zostawiliśmy leki dla zakonnika w recepcji i usiedliśmy na tarasie gadając, pijąc kawę, jedząc lody i podziwiając cudowny widok z tyńskiego tarasu.
Gdy wracaliśmy, jakiś facet na autostradzie agresywnie wyprzedzał innych swoją Skodą SuperB. Góral postanowił mu pokazać jak się to robi. Nacisnął gaz w swojej v-ósemce i samochód skoczył do przodu. Już po chwili mknęliśmy po autostradzie płynnie mijając wszystkie samochody. Czułem się bezpiecznie ale wiedziałem, że prędkość jest znaczna.
Zapytałem o liczbę i usłyszałem :
- 240
A ten facet w Skodzie co ?
- nie wiem, zniknął gdzieś z tyłu.

Chwilę jeszcze rozkoszowaliśmy się szybkością a potem góral zwolnił do normalnej szybkości i spokojnie wróciliśmy do domu w górach.

Podsumowanie
Szukamy świadomych ludzi takich,  którzy już się trochę przebudzili i podnieśli poziom swojej świadomości. Fajnie się z nimi rozmawia, przebywa, biesiaduje i żyje. Mi podobali się obaj zakonnicy ale góral nie miał do nich serca.
Zobaczymy co się będzie działo dalej :-)))

 

~

3060ca977335e24a13d68109fe1883ee.jpg

 

.