Mężczyzna spełniony

Z cyklu PMS atakuje...

 

Właśnie mnie olśniło... znaczy PMS atakuje. Moje dzisiejsze dywagacje będą na temat "Po co jest facet w domu.". Jeśli którejś przebiegło przez myśl wbijanie gwoździa, przesuwanie mebli czy inne tego typu prace, których wykonanie odbywa się nie wcześniej niż po trzecim "Dobrze, Kochanie", to jest w grubym błędzie. Chodzi mi o coś, co facet wykonałby bez szemrania, w czym czułby się spełniony, nie wykorzystywany....

Owszem, panowie spełniają się również w piciu piwa przed telewizorem, w drzemkach poobiednich, oglądaniu meczy czy też w siedzeniu przed komputerem, ale do tego nam nie są w ogóle potrzebni. Z piwem jakoś sobie poradzimy, z drzemką też nie problem, a jeśli chodzi o mecz czy komputer, to można skorzystać z męża sąsiadki... Serio, można. Nie można tylko w pozycji horyzontalnej korzystać z czyjegoś męża, no i w niektórych wertykalnych, ale te dwie są z pewnością bezpieczne..., no chyba że mamy szurniętą sąsiadkę, ale to już inna bajka. 

Z sąsiadką jest tak, że jak się trafi myśląca babka, to z pożyczaniem różnych produktów nie ma problemu. Cukier pożyczy i proszku do pieczenia, a i wspomnianego już męża nie poskąpi, bo spokojnie sobie wtedy może jakąś "lekturę" obejrzeć lub firanki powiesić i nikt jej nie będzie czterech liter zawracał, że telewizor zasłania..., a my z czystym sumieniem zaspokoimy chwilową potrzebę komplikacji w domu. Jeśli jednak sąsiadka jest stworzeniem o lekko skrzywionej naturze, lepiej będzie zaopatrzyć się w środek zastępczy, na przykład kota. Nabałagani podobnie, ale przynajmniej piwa nam nie wychleje i telewizora nie zablokuje na stałe, jak to bywa w zwyczaju przygarniętej, pełnej wersji.

Wracając jednak do rzeczy, czyli do męża... Mąż zazwyczaj spełnia się w jeszcze jednej czynności, a mianowicie w seksie, i to jest sedno całej sprawy, bowiem nawet zdrowa umysłowo sąsiadka do tego nam męża nie pożyczy. Przynajmniej nie dobrowolnie. A jeśli chodzi o zwrot "jeszcze jednej czynności", jest on jak najbardziej zwyczajnym nadużyciem. Wszystkie wcześniej wymienione funkcje męża należą do kategorii "bezczynność". 

Do seksu mąż, kochanek, partner..., generalnie rzecz ujmując, facet jest niezbędnie konieczny. Dla tych czytelniczek, które w tym momencie wydały z siebie wymowne "phi" podpowiadam, że pisane jest o seksie, nie o orgazmie. Różnica między wibratorem a facetem jest taka, że... może lepiej same sprawdźcie jaka. Co ja wam będę przyjemności odbierać...

I w taki oto sposób doszłam do pewnych, daleko idących wniosków. Może nie są one zupełnie słuszne, ale jak na kobietę z krwi i kości przed PMS przystało, mało mnie to obchodzi.

Drogi czytelniku, jeśli zamierzasz podjąć ten desperacki krok i ożenić się, a nie chcesz być nieszczęśliwym przez resztę życia, poszukaj sobie partnerki, która lubi seks... Problem w tym, że przed ślubem każda lubi...

 

wymarzony-wierny-facet-1_small.jpg

 

Zdjęcie z netu.