Mentalność

Czy nasze społeczeństwo można nazwać obywatelskim? Chyba nie, abstrahując od polityki i polityków, ich kłótni, zawiści, mściwości i małostkowości, przypatrzmy się zwykłym rodakom, ich mentalności.

Przebudzenie Polaków jest tylko pozorne, bo nasi rodacy nie rozumieją demokracji. Demokracja jest w naszym kraju pojęciem i zjawiskiem nowym i obcym, które przyszło z zewnątrz. Nie ma ono u nas ani historii ani tradycji. Społeczeństwa krajów, w których demokracja powstawała zdobywały ją i wypracowywały po kawałku. Całe populacje wspinały się jakby po schodach rozwoju, wywalczały demokrację powoli i ze zrozumieniem. W naszym demokracja nastąpiła po upadku Polski Ludowej. Nastąpiła nagle. Polakom ciągle wydaje się, że demokracja to taka legalna samowola.

Prawdą jest, że nasze miasta pięknieją, budynki stają się kolorowe i eleganckie, ale dzieje się tak głównie dlatego, że nieruchomości znajdują swoich właścicieli. Każdy właściciel chce aby jego własność była najładniejsza. Od kilkunastu lat zajmuje się zarządzaniem nieruchomościami i widzę, że pierwszą rzeczą o jakiej myślą ich właściciele po ustaleniu granic działki jest stawianie płotów. Każdy właściciel gruntu i każda wspólnota mieszkaniowa stawia ogrodzenia i zamyka prywatne parkingi, prywatne śmietniki i prywatne trawniki.

Właściciele nieruchomości i członkowie wspólnot mieszkaniowych potrafią się przy tym zażarcie kłócić, a nawet bić o każdą wspólną rzecz, czy jest to wodomierz czy studzienka, podwórko, czy płot. Nie uznają żadnej innej racji oprócz swojej i dbają tylko o swoją własność. To może śmieszne, ale ci sami ludzie, którzy latami kłócą się i protestują o wspólny parking lub chodnik potrafią śmiać się do łez z Karguli i Pawlaków, którzy robią przecież dokładnie to samo tyle, że w filmie.

9cc8b0192eb9692541c3e7a5874dc5fa.jpg

Śmiesznie wyglądają niektóre uliczki osiedlowe na peryferiach miast. Po obu stronach stoją piękne ogrodzone wille, wystrzyżone trawniki i żywopłoty a od każdego domu wiedzie piękny podjazd z polbruku do drogi z błota i piasku, bo przecież droga jest wspólna. ”Do płotu jest moje, a za płotem ....”.