Matce

Luty to kolejna rocznica do której wracam pamięcią, trauma minęła, dziś prezentuję tylko wiersz,proszę więc odbierać to tylko w ten sposób.,

 

 

Tylko życia przemijanie
nieprzerwanie trwa,
świat wciąż tonie w oceanie
niezliczonych lat.

Gwiazd odległych zimne oczy
śledzą każdy krok,
dzień za dniem się wolno toczy
świt zaprasza zmrok.

Jeszcze wczoraj dłonie Matki
tuliły do snu,
ciepły uśmiech w progu chatki,
potok czułych słów.

Dziś zostały fotografie
które kryją czar,
opisać go nie potrafię,
tęsknota i żal...

Nie pomoże zrozumienie
nie pomogą łzy,
czas wypełnił przeznaczenie
cicho zamknął drzwi.

Pewnie stoisz gdzieś koło mnie
eteryczną dłonią,
tak jak dawniej tulisz skronie
z miłością dozgonną.

Na dnie serca drzemie wiara
że Cię znów zobaczę,
dziś o spokój się postaram
ale tam zapłaczę.

cb26baf6a7dd26f2f59c42f7a77d2b91.jpg