Masoneria vs Kościół Katolicki. Hierarchia contra wolność słowa.

Jak powstała masoneria?

Jest wiele teorii. Prawda tylko jedna. W odniesieniu do tego wszystkiego, co stało się w przeszłości, nie ma możliwości, żeby dwie lub więcej wersji było prawdziwych równocześnie. Mamy przekazy historyczne, masońskie i niezależne. Mówią one co następuje:

Średniowiecze było okresem, w którym w Europie Zachodniej, czyli w Zachodnim Cesarstwie Rzymskim, Kościołowi Katolickiemu udało się uzyskać kontrolę nad niemal wszystkimi przejawami życia. Stało się tak po złożeniu przez cesarza hołdu papieżowi w Canossie. Dopiero Reformacja ograniczyła wszechwładzę kleru. Np. głową Kościoła Anglikańskiego został król. Wcześniej tak było w krajach objętych Schizmą Wschodnią, czyli prawosławnych, gdzie władca (car) był głową Cerkwi.

Niezależnie od tego hierarchiczny system średniowieczny polegał na tym, że wszystkie przejawy życia społecznego  miały być odgórnie kontrolowane.

Była  organizacja, która z istoty swojej działalności musiała zachować niezależność od władzy kościelnej i władzy świeckiej. Międzynarodowy cech budowniczych (masonów, mularzy dziś murarzy) katedr i zamków.

Tajemnice zawodowe tego cechu musiały być ukrywane przed władzą świecką i kościelną. Gdyby na przykład zakonnicy poznali sposoby budowania sklepień, strzelistych wież, ... itp., architekci stracili by pracę i dochody. Oni nigdy nie mogli dopuścić do „przecieków”.

Władza potrzebowała architektów i tolerowała taki stan.

Odbywały się tajne zebrania, na których przekazywano i wymieniano tajemnice zawodowe.

Oczywista oczywistość.

Jest znana, zupełnie oczywista zasada (oczywista oczywistość), że jeżeli w systemie totalitarnym istnieje niezależna organizacja, to wcześniej czy później wystąpi ona przeciwko temu systemowi.

Tak też się stało.

Na tajnych zebraniach zaczęto omawiać inne tematy. Szukać odpowiedzi na pytania, których oficjalnie nie wolno było zadawać. Zastanawiać się nad  możliwościami reformy panującego systemu. Wszystko pod płaszczykiem zebrań dotyczących szkolenia zawodowego.

Nazwano to wolnomularstwem ze względu na wolność wyboru tematyki zebrań.

Loże masońskie były i są  klubami dyskusyjnymi, w których można poruszać różne tematy. W tym tematy niewygodne dla władzy.

Przynależność do Loży nie jest utajniona. Tajemnicą jest tematyka i przebieg zebrań. Za złamanie tajemnicy grozi wydalenie z Loży.

W niektórych Lożach spotykają się ludzie decyzyjni z różnych branż. Loża nic im nie nakazuje. Oni sami w swojej działalności społecznej mogą wykorzystywać własne wnioski z przeprowadzanych w Loży dyskusji. Na tym, że Loża niczego nie nakazuje, polega właśnie siła masonerii. Każdy brat działa z własnej nieprzymuszonej woli. To jest efektywne.

Loże wytworzyły swoją symbolikę i swoje rytuały. Np. Zagajenie dyskusji przygotowywane przez jednego z braci określa się terminem „deska” i potem o tej desce się rozmawia.

Do loży przyjmowani byli i są ludzie z polecenia (obowiązuje zasada kooptacji). Dobre Loże („wysokiego stopnia wtajemniczenia”) gromadzą teoretycznie, a czasami również praktycznie ludzi kreatywnych, wykształconych i otwartych na świat.

Kościółł Katolicki zawsze (prawie) zwalczał masonerię, jako konkurencję do rządu dusz.

Nie wiadomo co może się wylęgnąć w takiej niezależnej organizacji. To po pierwsze.

Po drugie : Pierwszą wielką akcją przygotowaną przez masonów była Wielka Rewolucja Francuska, która ograniczyła władzę kleru. Przebieg Rewolucji był zresztą niezgodny z oczekiwaniami organizatorów. Rewolucję zrobił lud, a nie rozdyskutowani intelektualiści. Mimo tego, że jak słusznie zauważył Otto von Bismarck  - „wszelkie zło ma swoje źródło na Uniwersytetach”.

Jeśli chodzi o Kościół Powszechny, to zdecydowana większość masonów była chrześcijanami i wśród nich było i jest wielu katolików.

Stany osobowe Lóż z różnych epok są znane i podawane w wydawnictwach dotyczących masonerii. I tak większość wybitnych Polaków z wieków XVIII i XIX należało do Lóż masońskich. Tam też przygotowywano Powstania Narodowe. Listopadowe i Styczniowe.

Dziś udział wybitnych Polaków w ruchu masońskim jest znacznie mniejszy, ale rośnie.

 

Adam Jezierski

...

.