Lubię zatopić się w czarno biały świat starych filmów...

Lubię zatopić się w czarno biały świat starych filmów, jesienny zapach liści i ognisk...

 

Lubię zatopić się w czarno biały świat starych filmów, jesienny zapach liści i ognisk, sięgnąć ku marzeniom i czarą  z książek z dziecinnych lat, przejrzeć magazyn z lat 50 słuchając jazzu  czując zapach wanilii i cytryny w powietrzu…

 

Lubię sta566bf7896c44c7daf7040f44baca0f7d.jpgn, w którym stapiam się z ciszą poranka i ciszą świeczki kończącej dzień…to chyba forma modlitwy przeplatającej się ze snem…

 

Jest we mnie tyle ze sentymentalnego głupca żyjącego wspomnieniami, chcącego na siłę zawrócić czas, wrócić do zapachu trawy, wilgotnego powietrza niosącego zapach rzeki, wrócić do czasu, kiedy czuliśmy się kochani i bezpieczni…

 

Marzenia, wspomnienia są bezpieczne ,spokojne i niosące ukojenie, marząc,że to, co utracone niekiedy na zawsze wróci, jeśli nie w rzeczywistości to, choć w nas samych.

Zapominamy o małych szczęściach w pogoni za karierą, pieniędzmi, sukcesem wszystko to wpaja się nam od 3 roku życia mówiąc, że to najlepszy czas na karierę a nie dzieciństwo ze wszystkimi jego radościami i smutkami.

 

Ulegamy masowej hipnozie podawanej nam przez tanie amerykańskie filmy czerpiące z amerykańskiego mitu o niczym, o tanim sexie, karierze i kasie. upodabniamy się masowo do stereotypu Amerykanina skazanego na sukces, zapominamy o nas samych, o drugim człowieku o małych radościach o chwili spokoju i ciszy.

 

Nie potrafimy być don Kichotami z Lamanchy umiemy być tylko osłami dążącymi do koryta z sukcesem. Nie mamy czasu na życie takie, jakim jest ono naprawdę, karzą nam narzekać na komunę była zła? może i tak jako system ale to właśnie w tym systemie zrodziła się walka o jednostkę, to w tym systemie ludzie częściej cieszyli się z małych rzeczy i umieli uszanować prawo do wolności w sposób odpowiedzialny i kontrolowany, jak widać większość z nas zachłysnęła się wolnością,demokracją myląc ją z chaosem, złem i deprawacją kosztem nas samych.

 

Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia nie umiemy cieszy się już takimi rzeczami jak zapachy świat, atmosfera, muzyka, wyciszenie, rozmowa potrafimy myśleć tylko o zakupach i prześciganiu się w coraz lepszych i droższych prezentach, które chyba tak naprawdę dają większą radość kupującemu niż obdarowanemu…

Zanika magia świat zastępuje ja magia zakupów, pośpiechu i konsumpcji…

Gdzie czas wspólnych refleksji, rozmów, oczekiwania, podekscytowania i spokoju w miękkim fotelu?!

 

Uwielbiam tuż przed świętami wybrać się wieczorem na mały spacer, kiedy w ciszy słychać płatki spadającego śniegu, a w oknach widać zapalone światła magia świąt ożywa i jakoś trochę lżej robi się na sercu…

 

Taka prosta bliska sercu magia jest darmowa, tylko trzeba w sobie wyzwolić jej prawdziwe oblicze dziecinne i proste jak słowo kocham wypowiadane przez dziecko w Świąteczny ranek, kiedy rozpakowuje swoje prezenty.

 

Chyba najpiękniejszymi prezentami w świecie fałszu i pieniędzy są te, które wręczają sobie ludzie prawdziwie w sobie zakochani, wtedy rodzi się inna magia trwająca od początku  ludzkości, magia miłości, wystarczy liść z drzewa, aby zapamiętać chwile, gdy ona lub on dotknęli go po raz pierwszy, ta chwila może nam towarzyszyć przez całe życie jako najcudowniejszy prezent…

Moim najpiękniejszym prezentem, który otrzymałem jest zwykłe pudło po butach oklejone papierem, w którym znajduje się pewien list, jajko ugotowane na twardo i wanienka z gumowymi kaczuszkami. I nawet gdyby ktoś podarował mi cały świat i gwiazdkę z nieba to nie zamieniłbym tych rzeczy na moje pudełko, które jest symbolem miłości, radości, bezpieczeństwa i magii chwili, która będzie mi towarzyszyć do ostatniego tchnienia.

 

Warto się zastanowić nad wartościami, uczuciami i nad naszym życiem zanim będzie za późno, aby coś w nim zmienić, naprawić wrócić do czegoś i kogoś, kto naprawdę niósł za sobą pewne wartości, uczucia i prawdziwą czysta miłość…

 

Pozdrawiam wszystkich ludzi, którzy tak jak ja kochają czarno biały film i wierzą, że czarno biały świat i marzenia z tamtych lat były lepsze.

I wszystkich tych, którzy zachowują marzenia, celebrują magię i wartości, które być może już nigdy nie narodzą się ponownie, ale żyć będą w nielicznych outsiderach takich jak ja i Ty, który czytasz te słowa człowieku…