List otwarty nagranego polityka do społeczeństwa

2ff4b6d55118ebd08b44ca1a058fa0ea.jpgDla mnie nie ma żadnego skandalu związanego z taśmami będącymi zapisami rozmów polityków PO. Wszak nie od dzisiaj wiemy, że zawodzenia na temat odpowiedzialności za państwo są tylko idealistycznym kwileniem. Nie można oczekiwać od polityków moralności, bo nie dla moralności poszli do sejmu lub rządu. Idziemy do polityki po to, by zabezpieczyć siebie i własną rodzinę; po to, by zdobyć władzę. Wiemy, a i nasi wyborcy to wiedzą, że gramy w teatrze, deklamujemy dla nas napisaną kwestię, dlatego wymaganie od nas tego, byśmy poważnie traktowali nasze programy albo hasła, jest niepoważne. Czemu się wp.....acie w język, jakim mówimy, jakbyście nie wiedzieli o tym, że nie jesteśmy żadnymi intelektualistami czy nawet inteligentami. Ch...ja o nas wiecie, ch...uja wiecie o tym, jak się rozgrywa polityka, a oceniacie nas. Jeżeli jestem prezesem NBP, to jest to mój prywatny folwark; mogę dawać pieniądze komu chcę i w jakiej kwocie chcę, a jak komuś  nie chcę dać, to nie daję. Jak mi zmienicie jednego ministra, to piniendzy nie bedzie.

Co to za oburzenie: czy jak mówimy, że państwo nie funkcjonuje, to nieprawda? Przecież prawdę mówimy! My żyjemy w swoim świecie, nam państwo nie jest potrzebne; potrzebne jest maluczkim. A co nas obchodzą malutcy? Państwo to my, i pieniądze powinny przepływać tylko między nami. Musicie, ludzie, wiedzieć: jak kasy nie zgarnie grupa X-a, to my obejdziemy się smakiem. A w ogóle, skandalem jest to, że nasze rozmowy się nagrywa i publikuje. Może służby rosyjskie chcą nam zaszkodzić, a może Żydzi w Jerozolimie? Dla nas priorytetem jest rząd i władza tego rządu, bo jak my stracimy władzę, to przyjdą ci, co wszystkim proponują po karze śmierci. Tego chcecie? Jeśli nie chcecie, zgódźcie się na to, że my sobie coś dla siebie zostawimy, coś przyłapiemy, coś zakombinujemy. Co to jest??!!! Afera w sprawie jakiegoś głupiego zegarka? Afera z powodu paru milinów złotych, które załatwiłem dla mojej rodziny? Toż parę milionów ani nie zbawi tego państwa, ani go nie zrujnuje. Najwyżej znowu podniesiemy podatki albo nie zrewaloryzujemy rent i emerytur. Nie ma sprawy!

Popatrzcie, jak funkcjonują szkoły, szpitale, urzędy. Czy tam pracują wszyscy święci? Nie biorą? Nie przeklinają? Nie rzucają k..ami? Tylko od polityków wymagacie trzymania standardów, a my jedynie korzystamy z tego, że nas wybraliście do tego sejmu, senatu czy innej cholery. Jak nas wybraliście, to się od nas od....cie! Dajcie żyć!

Mogą nam nagwizdać urzędy skarbowe czy inne tłuste misie. Mennica państwowa, jak już będzie nasza, to nikt nam już nie podskoczy. Czy minister nie może iść do prezesa od pieniędzy, żeby prosić o pomoc w wygraniu wyborów? Ale wy jesteście naiwni. Przecież to oczywiste. Co w tym dziwnego? Na naszym miejscu każdy zrobiłby to samo, a my to w dodatku robimy w białych rękawiczkach i mówimy wam jeszcze, że to dla waszego dobra. W ten sposób was jeszcze uspokajamy, a wy chcecie spokoju i chcecie nam wierzyć.

Wszystko byłoby jak zawsze, gdyby nas nie nagrali. Na tym powinien skoncentrować się wasz gniew. To powinno was oburzać. Nagrywają waszego reprezentanta, tego, którego wybraliście. Brońcie mnie teraz przed gazetami i telewizjami, bo mnie szarpią, a ja nie wiem za co.

Z wyrazami szacunku - nagrany polityk!