Kultura MTV

Oby tylko dno się nie oberwało.....

 

       Ostatnimi czasy Cyfra+ w ramach promocji dołożyła mi 22 kanały telewizyjne. Ucieszyła mnie ta opcja, bo zawsze to jakieś urozmaicenie.

Zaczęłam przeglądać kanały, aby zobaczyć co dokładnie mi dołożyli i tym oto sposobem trafiłam na stacje o nazwie MTV. Sama nazwa kojarzy się z muzyką, jednak w praktyce wygląda to tak, że większość programów jakie emituje stacja to programy rozrywkowe, głownie realisty show.  

Z ciekawości zaczęłam oglądać programy tam emitowane, tym bardziej, że nie tak dawno na zajęciach w których była mowa o globalizacji został poruszony temat globalnego nastolatka,  który wzoruje się i wzrasta na kulturze MTV.

Stwierdziłam więc, że skoro mam okazje warto zobaczyć co ta stacja ma do zaoferowania młodym ludziom i jakie wzorce są tam przekazywane.

Oglądając te programy czułam się jak mamut popromienny, lub relikt z przeszłości.

a6bd800a3812e930b23a45a0e11b0ef0.jpg

Jednym z pierwszych jakie udało mi się obejrzeć były „Króliczki playboya”. Reality show jak sama nazwa wskazuje opowiada o „losach” trzech dziewczyn z rezydencji playboya i ich próbach zadowolenia i zaimponowania Hughowi Hefnerowi.

Trafił mi się akurat odcinek w którym dziewczyny szykowały przyjęcie urodzinowe dla "Hefa".

 Były niesamowicie przejęte swoimi rolami i wymyślaniem prezentów dla Hugha.  

Ogólnie było dosyć dużo nagości i lansu, oraz przesadne „skakanie” wokół „Hefa”- no ale skoro tak lubią, nic mi do tego.

Kolejny program „Exposed”. Uczestnik umawia się na randkę z dwoma osobami jednocześnie. Osoby te nie wiedzą, że każda ich odpowiedz jest analizowana za pomocą wykrywacza kłamstw. Dowiadują się o tym dopiero pod koniec programu.

Moim zdaniem program jest ustawiony, nie wnosi nic ciekawego w życie młodego człowieka poza durnotą i debilnością.

Najbardziej jednak „rozwalił” mnie program „Paris Hilton kumpela na zabój”.

944b764746e0ec1953e08d2b62b57efa.jpg

Tytułowa bohaterka z pośród pewnej ilości kobiet i mężczyzn pragnie wybrać sobie nowego przyjaciela/przyjaciółkę. Zanim jednak to się stanie, uczestnicy są poddani różnym dziwnym próbom, w których mają starać się o względy Paris i jej pieska. 

Dzisiaj np. uczestnicy mieli za zadanie przygotowanie kolacji dla Paris, jej chłopaka, mamy oraz pieska :D

Od pieska zależało powodzenie całej kolacji, gdyż to on pierwszy próbował dań przyrządzonych przez uczestników. Po tym jak okazało się, że pieskowi jedzenie smakuje reszta „gości” przystąpiła do konsumpcji. W czasie kolacji Paris zadawała uczestnikom pytania, aby sprawdzić czy są wobec niej szczerzy. Wywołało to dużo napięć, trochę łez itd.

Po kolacji przyszedł czas na……eliminacje. Paris wytypowała trzy osoby, które w jakiś sposób zawiodły ją. Z pośród tych trzech osób miała zostać wyłoniona osoba, która opuści program. Dziedziczka potrzebowała pomocy w podjęciu decyzji, dlatego poradziła się……swojego psa.

Pies wybrał osobę, która miała opuścić program. Paris do decyzji pupila się dostosowała i pożegnała uczestnika, który odpadł z gry niezwykle wzruszającym zdaniem „ do zobaczenia nigdy”. Program się skończył a ja miałam dylemat- nie wiedziałam czy mam się śmiać, czy też płakać.

Ostatecznie utwierdziłam się w przekonaniu że przy tych programach słynny Big Brother nie był aż taki zły ;)

Dodam, że omówione pokrótce przeze mnie programy, to tylko niektóre z obszernego repertuaru MTV.

Programy emitowane przez ta stację moim zdaniem nie dość, że nie wnoszą nic wartościowego w życie młodych ludzi, to jeszcze aż rażą debilizmem na kilometr.

Dowiedziałam się jak ważne jest to, aby zadowolić Hefnera, mogłam obejrzeć jego minę w momencie gdy ktoś robi przed nim striptiz.

Oprócz tego nauczyłam się w jaki sposób gnoić ludzi i wg jakich kryteriów ich oceniać.

Dowiedziałam się, że dla dobrej zabawy i śmiechu można swobodnie naśmiewać się z innych, traktować ich w formie zabawki oglądanej w sklepie, która nie ma uczuć i tak naprawdę nic nie jest warta.

Generalnie większość programów wygląda mi na aranżowane, sztuczne. Wartością jest to, jak ktoś wygląda i  to, jak wiele jest w stanie zrobić dla osiągnięcia swoich celów.

Należy jak najwięcej promować siebie, krytykować innych, pokazywać ich w złym świetle.

Aż strach się bać jakie programy jeszcze powstaną, bo na chwile obecną to dno, oby tylko to dno się nie oberwało:).