Kukiz (Cookies) na maturze.

Cookies Kukiz na maturze?

Też się nie spodziewałam. A jednak…
Lubię egzaminy ustne. Może to dziwne, bo odchodzący w niebyt w tym roku egzamin ustny niemal wszyscy uważają za durny, a ja tęsknić będę… Wszystkie te gotowce z Internetu i znienawidzone tematy o Holokauście i Żydach… Wykute na pamięć teksty i lektury, których nawet na oczy nie widzieli…
A ja lubiłam rozmawiać z młodymi ludźmi. Zadawałam pytania i obserwowałam zdziwienie, kiedy docierało do nich, że ciekawi mnie ich prawdziwe zdanie i poglądy. Mimo stresu iskra w oczach rozbłyskiwała na moment, a ja na chwilę odzyskiwałam wiarę w to, co robię. Jakbym nagle znalazła się na magicznym moście, który łączy ludzi, wydarzenia, myśli. Poprzez książki, filmy i ten egzamin właśnie. Zdarzało się, że uczyłam się od nich. A w tym, ostatnim już roku- Kukiz. Znienawidzone internetowe ciasteczko też się tak wymawia. I tyle podobieństw. Poza tym- ciasteczko to ciasteczko.
Przepytałam już jakieś trzydzieści osób i aż trzy razy w rozmowach przewijał się temat Kukiza. Wypada 1/10. To nie może być przypadek, bo tematów zahaczających o politykę nie jest tak dużo- a mimo to, abiturienci w rozmowie wspominali o właśnie o nim. Raz, gdy temat dotyczył władzy i zagrożeń, jakie z niej wynikają. Młody człowiek wspomniał, że dlatego głosował na Kukiza, bo władza zapomina, że jest służbą, a rządzący służą społeczeństwu. Może nie powiedział tego tak składnie, ale taki był sens. Aż mnie w krzesełko wbiło. Czy usłyszał coś gdzieś i powtarza? Czy to Jego myśl? Czy w to wierzy? Czy nie czuje politycznego żargonu i dał się nabrać? A może coś w tym jest?
Oczywiście egzamin państwowy nie jest miejscem na polityczne rozmowy i nie dopytywałam nawet, ale nagle poczułam, że jestem na właściwym miejscu i kocham swoją pracę. Bez podtekstów.
Następny młody człowiek miał temat dotyczący buntowników. Znów Kukiz. Może i to sprowokowałam, bo spytałam o współczesnych buntowników. Czy Kukiz ogniskuje ten młody gniew, niezgodę i potrzebę buntu? O to już nie zapytałam. I żałuję.

I już nie zapytam, bo to był ostatni stary egzamin.