Komisarz Maigret

Parę dni temu przeczytałam kryminał Georgesa Simenona „Maigret i sąd przysięgłych”.  Czekając na przesyłkę, zastanawiałam się, czy nie okaże się, że już znam tę powieść. Niestety, zdarza się, że nieświadomie wypożyczam lub kupuję książki, które już kiedyś przeczytałam. Tym razem albo miałam szczęście albo pamięć już nie taka…

Powieść nie jest długa, jak większość utworów Simenona, stanowiła lekturę na jeden wieczór. Przyznam, że takie lubię najbardziej, chociaż nie uciekam od opasłych tomisk, o ile przypadną mi do gustu.

O samej książce nie chcę mówić za wiele, wielbicieli klasycznego kryminału Simenon i tym razem nie jest w stanie zawieść. Jest w niej to wszystko, za co kochamy tego Autora. A przede wszystkim jest komisarz Maigret, jedna z kultowych postaci światowej literatury kryminalnej.

Do Simenona powróciłam po dosyć długiej przerwie. Już nawet nie pamiętam, kiedy ostatnio miałam w ręku jego powieść. Po tej ostatniej lekturze, zaczęłam rozmyślać, dlaczego czytelnicy tak bardzo pokochali paryskiego komisarza.

 

371a8947416f1903c49d4981b19100ce.jpg

Georges Simenon

Maigret jest urzędnikiem państwowej policji a „urzędnik państwowy” brzmi o wiele mniej ekscytująco i romantycznie niż "prywatny detektyw". Ekscentryczny Sherlock Holmes, egocentryk Hercules Poirot, zgorzkniały i pozornie cyniczny Philip Marlowe to, na pierwszy rzut oka, postacie o wiele ciekawsze niż ta, stworzona przez Simenona.

Drugi bohater książek z tej serii to Paryż, który komisarz, czyli sam Autor, zna na wylot. Czytelnik z łatwością potrafi sobie wyobrazić odwiedzane przez Maigreta miejsca - knajpki, hotele, zaułki i poznawanych w trakcie dochodzenia ludzi.

Narracja jest powolna, miejscami wręcz leniwa. Simenon szczegółowo opisuje nie tylko samo śledztwo, ale i elementy prywatnego życia swojego bohatera. Spokojnie i metodycznie, krok po kroku, bez brawury i błyskotliwych zwrotów akcji Maigret dochodzi prawdy. Inteligencja, wiedza i doświadczenie, dogłębna znajomość ludzkiej psychiki, to jego podstawowe atuty.

Komisarz Maigret nie jest ani młody ani przystojny. Nie nagina prawa, nie bierze udziału w niebezpiecznych pościgach czy strzelaninach. Po pracy wraca na obiadek do żony, zakłada wygodne pantofle. W jego życiu prywatnym nie ma zawirowań, pod pewnymi względami wiedzie stateczne i w miarę dostatnie życie paryskiego mieszczucha. W ostatnio czytanej przeze mnie powieści zaczyna nawet rozmyślać o emeryturze i domku na wsi. Wydaje się być tak autentyczny, jakby miał swój realnie istniejący pierwowzór. Gdy patrzę na zdjęcie Georgesa Simenona, spokojnie pykającego fajkę, zastanawiam się, iloma swoimi cechami obdarzył Maigreta.

Wspaniała postać komisarza nie mogła, rzecz jasna, ujść uwadze świata filmu. Wcielali się w nią tak znakomici aktorzy jak Philippe Noiret i Jean Gabin.

433d6715869bd0ce48c2c3155d0d11aa.jpg

 Jean Gabin w roli komisarza Maigreta w filmie „Maigret Voit Rouge” z 1963 roku

 

Myślę, że czytelników nie trzeba specjalnie zachęcać do lektury dzieł Simenona. Mam nadzieję, że wspomniana na początku powieść nie jest jedyną, której jeszcze nie przeczytałam. Historii o charyzmatycznym francuskim komisarzu powstała przecież ponad setka. I to bardzo dobra wiadomość dla miłośników klasycznego kryminału!

 

Alicja Minicka

http://mysli-o-ludziach.blog.onet.pl