"Kobieta na Marsie mężczyzna na Wenus" - recenzja filmu

Chcecie miło spędzić czas w kinie? Zapraszam na francuską komedię pt.: "Kobieta na Marsie mężczyzna na Wenus" z Sophie Marceau w roli głównej.

 

4fdb161a7efc6c23234aa66942f6adab.jpg     Małżeństwo Adrien i Hugo  z dwojgiem dzieci przezywa kryzys. On żyje tylko pracą w swojej firmie, ona zabiegana bo wielofunkcyjna jako matka, praczka, sprzątaczka, kucharka, korepetytorka w dodatku nieudolnie prowadząca remont domu.  O to ostatnie mąż ma pretensję więc ona funduje mu cios w nos. A potem przeprasza. Bez sensu.

  Dochodzi między nimi do formalnej umowy o kompletnej zamianie miejsc. Jak to w komedii, po pierwszych drobnych trudnościach, bardzo dobrze odnajdują się w nowych rolach.

Jednak kobieta pierwsza pęka bo dołuje ją rozluźnienie więzi z dziećmi. To nie jest jeszcze koniec filmu.

  Lubię francuskie komedie za ich lekkość i wdzięk oraz język, którego nie znam ale lubię. Dużą zaletą filmu jest także muzyka. Nie wychodźcie z kina za szybko, na napisach jest piosenka "Ti amo" śpiewana przez Umberto Tozzi.