Kilka słów o kobiecym bólu głowy

Drodzy panowie, jeżeli chcąc kochać się z żoną kiedykolwiek usłyszeliście: Kochanie nie dzisiaj... strasznie boli mnie głowa. Powinniście przeczytać ten tekst. Jest właśnie dla was.

 

Wiele kobiet, będących w długoletnich związkach, często używa wymówki o bolącej głowie. Ich mężowie zastanawiają się wówczas, co się stało? Dawniej była taka chętna a teraz... Chce może raz w miesiącu i to z wielką łaską. Spróbuję wytłumaczyć, dla czego tak się dzieje.

Współżycie w naturze ma na celu przedłużenie gatunku i nic więcej. Pójdźmy, więc dalej tym tropem. Mężczyzna jest płodny przez całe życie, dla tego jest chętny i gotowy zawsze, gdy tylko ujrzy obiekt do zapłodnienia. Kobieta jest płodna średnio przez dwa dni w miesiącu, więc jest chętna i gotowa tylko przez te dwa dni. Tak nas stworzyła matka natura. Szkoda tylko, że nie przewidziała faktu, że będziemy chcieli się kochać dla odczuwania przyjemności a nie tylko po to, żeby spłodzić potomstwo.

Naturę można oszukać, ale trzeba poświęcić trochę czasu, ponieważ pani podnieca się dużo wolniej niż pan, zwłaszcza, gdy nie ma w danym momencie dni płodnych. Dla tego, kobieta będąca w stałym związku, na wzmiankę o „szybkim numerku” zazwyczaj wykręci się migreną. Z jej punktu widzenia wygląda to tak. Najpierw czuje ból, potem nic a kiedy zaczyna ją podniecać on dochodzi. Po czymś takim jest rozdrażniona i czuje niedosyt. Po co więc ma sobie zawracać głowę czymś, co sprawia jej przede wszystkim ból. Woli wykręcić się migreną i mieć święty spokój.

Panowie usłyszą naszą wymówkę również wtedy, gdy powiedzą, że musimy spełnić nasz małżeński obowiązek. Kobieta myśli wtedy tak: Jaki znowu obowiązek i jakie musimy!?! Nic z tego!!! Nic nie musimy, to ma być przyjemność a obowiązków mamy wystarczająco dużo. Denerwujemy się tylko i tracimy jakąkolwiek ochotę na igraszki. Dzieje się tak, ponieważ to właśnie bodźce słuchowe działają na nasze zmysły i pobudzają naszą wyobraźnię. Dla tego tak lubimy jak prawi nam się komplementy. Działają na nas tak jak na was czasopisma ”przyrodnicze” albo widok młodej, zgrabnej dziewczyny. Może warto więc, od czasu do czasu powiedzieć partnerce, że ładnie wygląda, zwłaszcza, jeżeli dotychczas wspólną wymianę zdań ograniczało się do pytań, co na obiad i gdzie jest pilot od telewizora.

Kolejną przyczyną naszego „bólu głowy” są zmartwienia życia codziennego. Musimy przecież pogodzić pracę z obowiązkami domowymi a doba ma tylko 24 godziny. Kładziemy się spać tak wyczerpane, że nie mamy siły nawet ruszyć palcem. Nie mówiąc już o ruszaniu całym ciałem. W tym momencie pan niestety nie może nic zrobić, żeby zachęcić partnerkę. Wyczerpała już cały zapas energii i zaśnie zanim partner się do niej zbliży.

Drodzy panowie, najlepszym lekarstwem na nasz chroniczny ból głowy jesteście wy. Jeżeli poświęcicie nam trochę więcej czasu i spróbujecie zrozumieć nasze potrzeby, to z pewnością ta dolegliwość zniknie. No chyba, że ciśnienie będzie szybko spadać, ale na to wystarczy tabletka przeciwbólowa albo mocna kawa.