Karanie?

Czy ma sens? Wszystkie kary to po prostu średniowieczna odpowiedź na trudności i problemy świata.

 

 

"Każdy o tym wie, każdy o tym wie 

Tak to już jest, że każdy o tym wie 

Każdy o tym wie... "

695d08ea736559271ff98193884d097f.jpg

f788d29b8804a29753f0669a7cc6dd7a.jpg

 

To kontrowersyjny tekst.

To odpowiedz buddysty (opata z Australii) - Ajahna Brahma -  na pytanie zadane przez uczestnika spotkania: "Czy karanie ma sens? "

 

Pytanie: …ale mam pytanie związane z tym, co powiedziałeś, że kara nie działa.

 

Jeśli cofniemy się o 2500 lat, do czasów Buddhy, to był wtedy mnich zwany Devadatta. Buddha współczuł mu, mimo że Devadatta próbował go zabić.

Gdy wrócimy do dzisiejszych czasów i jeśli nie będziemy karać kryminalistów, a jedynie im współczuć, bez karania, to co się wtedy stanie?

Co wtedy będzie? Po prostu byłoby dużo więcej szczerości na świecie. Jakiś czas temu wygłosiłem mowę o tym, czemu ludzie kłamią, czemu tak trudno o prawdę? Dlaczego w polityce jest tyle kłamstwa? Dlaczego w rodzinie mężowie i żony okłamują siebie nawzajem, dzieci okłamują rodziców, dlaczego?

Jest tak dlatego, że gdy kłamiesz i ukrywasz prawdę, unikasz kary. Jeśli powiesz prawdę, będziesz miał kłopoty. Po pierwsze, karanie, lub raczej strach przed karą, wpycha prawdę pod ziemię i zachęca do kłamstwa. Komisje prawdy i pojednania, takie jak ta utworzona przez Desmonda Tutu, doszły do wniosku, że tylko jeśli nie ma kary – jest amnestia – dopiero wtedy prawda może wyjść na jaw. Prawda goi rany sama z siebie, karanie ukrywa prawdę i opóźnia gojenie.

Jesteś ze Sri Lanki. Co się stało po zakończeniu wojny z Tamilskimi Tygrysami? Teraz jestem całkowicie przeciwko ONZ, które chce stworzyć komisję, żeby karać ludzi po obu stronach, tych, którzy łamali prawa człowieka. W ten sposób nigdy nie dowiedzą się prawdy i nic się nie zagoi, to znowu będzie zemsta. Mówią tak:

„Ludzie robili sobie obrzydliwe rzeczy. Musi być za to kara”.

Jeśli tak to będzie wyglądać, prawda nigdy nie wyjdzie na jaw, nic się nie zagoi, a obie społeczności będą to sobie pamiętać jeszcze wiele lat. Komisja prawdy i pojednania, bez karania.
Jak wiecie, ta wojna ciągnie się od wieków. Jak możemy zapoczątkować gojenie? Proszę, niech każdy będzie szczery: kto komu co zrobił, bez żadnego karania. Kiedy jest karanie, prawda zawsze znika. Dlaczego ludzie robią sobie nawzajem te wredne i okrutne rzeczy? Kary we wszystkich więzieniach świata – czy to kiedykolwiek powstrzyma zbrodnie? Czy liczba więźniów się kiedykolwiek zmniejszy? Czy właściwie rozwiązujemy problem?

Zapytajcie któregokolwiek psychologa, szczególnie psychologa więziennego – więzienia nie działają. Zwykle tworzą więcej kryminalistów. Może jest jakieś inne rozwiązanie, zamiast podążania ciągle w tę samą stronę, rok po roku, dekada po dekadzie, stulecie po stuleciu, z przekonaniem, że karanie jest metodą gojenia – to nie działa. Dlatego Buddha nigdy nie ukarał Devadatty, dlatego w regule mnisiej nie ma mechanizmów karania. Powiedział, żeby odłożyć na bok kije i chłostę, bo one nie działają.

To dla mnie ważna rzecz, ponieważ chciałbym zostawić ten świat lepszym. Oczywiście to nie jest kwestia ignorowania.

Podstawową sprawą, jaką musimy się zająć, jest poznanie prawdy. Jak trudno jest sądom dowiedzieć się, kto co zrobił, dowiedzieć się prawdy? Kiedyś przyszedł tu chłopak, który był w więzieniu dwadzieścia czy trzydzieści lat, zupełnie źle osądzony, był niewinny, jednak został wsadzony do więzienia. Inni ludzie powinni iść do więzienia, w tym sensie, że oni popełnili tę zbrodnię, ale udało im się tego uniknąć. Trudno dowiedzieć się prawdy, gdy istnieje strach przed karą. Trudno dowiedzieć się od dzieci, co się stało, kiedy przychodzą i mówią: „Ojciec by mnie zabił, gdyby się dowiedział”. A dzieci naprawdę potrzebują powiedzieć o tym tacie, żeby mógł im pomóc. Kara chowa prawdę. Kiedy chowasz prawdę, ona gnije i staje się toksyczna.

Wszystkie kary to po prostu średniowieczna odpowiedź na trudności i problemy świata.

Jeśli naprawdę chcemy gojenia i podążania naprzód, zakończmy to całe karanie. Wystarczy, że spojrzycie na to, ile wojen motywowanych jest chęcią zemsty. Wysadziliście bliźniacze wieże, więc my zaatakujemy Irak, wysadziłeś mojego przyjaciela, więc ja wysadzę ciebie, obraziłeś islam, dlatego my wysadzimy ciebie – to jest karanie. To podtrzymuje przemoc, rozpacz, ból i łzy płynące jak rzeki w naszym świecie.

Musi być inna droga. I jest inna droga, ale nie jest nią karanie, lecz prawda. Gdy jest jakiś problem, gdy kogoś zabito, zgwałcono, cokolwiek, to bez karania trzeba się dowiedzieć, co było powodem problemu.

Uzdrowienie, a jeśli się nie da uzdrowić, wtedy tak, kwarantanna, ale z szacunkiem i godnością. Jeśli są niebezpieczni – tak jak ktoś, kto ma SARS, ptasią grypę – to oczywiście kwarantanna, bo mogą być niebezpieczni dla innych, ale nie z okrucieństwem i bez kary. To jest dla mnie zupełnie oczywiste, nie rozumiem, dlaczego inni tak nie robią. Ale właściwie dzięki temu, że wam o tym mówię, że mówię o tym w szkole prawniczej, przez Internet, może się znajdzie region, który to wypróbuje i sprawdzi, czy to działa?

Pozostałe rozwiązania nie działają. System sądowy jest zawsze kontrowersyjny: prawo i porządek, zwiększyć karę za zbrodnie – czy to powstrzymuje zbrodnie? Przez to, że próbuje się karać ludzi, wojna z narkotykami jest całkowitą porażką. Jest dziś więcej narkotyków, niż kiedykolwiek wcześniej, jest większe zapotrzebowanie, niż kiedykolwiek wcześniej, więcej krzywdy społecznej, niż kiedykolwiek wcześniej. To były trzy cele Georga Busha w wojnie z narkotykami: zmniejszyć zapotrzebowanie, zmniejszyć zaopatrzenie, zmniejszyć krzywdę społeczną. Porażka na trzech frontach. To nie działa, wszyscy o tym wiecie, widzicie, co się dzieje w Perth.

Czy jest inna droga? Oczywiście, że jest inna droga. Nie traktujcie tych rzeczy jak zbrodni, traktujcie je niemal jak choroby. Nie takie, które należy karać.

Pamiętam dzieciaka, który z kolegami ze szkoły przedawkował w domu heroinę. A jego koledzy bali się zadzwonić po karetkę, bo tamten mógł zostać ukarany i wsadzony do więzienia. Miał szczęście, że przeżył. Niektórym dzieciom się nie udaje przetrwać, ponieważ boją się kary za branie heroiny, i umierają.

Więc uważajcie z tym całym karaniem – ono ukrywa prawdę oraz powstrzymuje gojenie. Wybaczcie, proszę, że mówię o tym z taką pasją, ale widziałem to zbyt wiele razy, byłem w zbyt wielu więzieniach, widziałem zbyt wielu złamanych przez to ludzi. Widziałem ludzi wychodzących z więzienia i popełniających te same zbrodnie. Byli ukarani, a nadal robili tę samą rzecz. Co tak naprawdę się tu dzieje?

OK, możecie się ze mną nie zgadzać, ale tak czy inaczej pomyślcie o tym proszę. 

9ca5c99d01a21077c9b2def72e148338.jpg

 
Video thumb
      piosenka 


" Każdy wie że kości są fałszywe
Każdy gracz krzyżuje palce swe
Każdy wie że wojna się skończyła
Każdy wie kto wygrał a kto nie
Każdy wie jak skończyć miał się bój
Biedak stracił, bogacz zyskał znów
I tak to już jest
Każdy o tym wie

Każdy wie że nasza łódź przecieka
Że kapitan w żywe oczy łże
Każdy to niemiłe zna uczucie
Jakby ojciec umarł mu lub pies
Każdy daje w łapę acz niechętnie
Każdy chciałby dostać bombonierkę
Lub bukiet róż
Każdy wie to już

Każdy wie że kochasz mnie maleńka
Każdy wie że tak naprawdę jest
Każdy wie że zawsze byłaś wierna
Może oprócz nocy dwóch lub trzech
Każdy zna dyskrecję twą jak grób
Odwiedziłaś nago mężczyzn pułk
A może mniej
I każdy o tym wie ..."

Tekst - tłumaczenie (fragment) Maciej Zębaty