Kanibalizm (współcześnie)

:)

 

KANIBALIZM

 

258415_o-kurde-faktycznie_small.jpg

Dawniej – gdy prałowca swego wroga zżerał,

wiedział, że mu męstwo i duszę zabierał.

Wróg zasię tym samym perfidnie się cieszył –

każdy sprawiedliwie względem siebie grzeszył.

Dziś – gdy cywilizacji uwiera aura,

zza kulis podstępna rządzi subkultura.

Garstka wiecznie głodnych oszustów-bogaczy

narzuciła reszcie kierat praw i pracy,

systemów, idei, raka mentalności –

i grabi bezkarnie z wielkiej żarłoczności.

 

Kanibale, kanibale

żerują na tobie stale:

oszukują, obiecują,

bezwstydnie manipulują,

twoją pracą się bogacą,

za twój pot ochłapem płacą;

co niektórych tuczą znacznie,

aby żarcie było smaczne.

Kiedy w trudzie spływasz potem,

u nich sejfy brzęczą złotem!

 

Mniam, chrum, mniam, chrum,  mniam, chrum, mniam…

Winien jesteś sobie sam…

Mniam…

 

W majestacie prawa i społecznych zasad

naród swój morduje, choćby taki Asad.

Na powszechnych jatkach synarchia się tuczy –

dziw, że wieczna zbrodnia nikogo nie uczy.

Wręcz przeciwnie, gdy wiatr naprawy powieje,

ktoś społeczność sosem zawiści podleje –

rozum z bólu wśród poróżnionych umiera;

kwitnie politycznie niejedna kariera.

Klan krezusów złą energią się zażera –

Syty – dzieli i rządzi – a niech to cholera!

 

Kanibale, kanibale

żerują na tobie stale:

oszukują, obiecują,

bezwstydnie manipulują,

twoją pracą się bogacą,

za twój pot ochłapem płacą;

co niektórych tuczą znacznie,

aby żarcie było smaczne.

Kiedy w trudzie spływasz potem,

u nich sejfy brzęczą złotem!

 

Mniam, chrum, mniam, chrum,  mniam, chrum, mniam…

Winien jesteś sobie sam…

Mniam…

 

Autor: Piotr Stanisław Issel

 

obrazki zapożyczone z Internetu