Jestem mężczyzną...

Co byłoby gdybym była płci męskiej? Choćby jeden dzień?!

 

Los splatał mi brzydkiego figla wydajać mnie na świąt dziewczynką, czyniąc tym samym rozmaite zagwozdki dziejowe mojego życia.


Bycie chłopcem, chłopakiem, mężczyzna było by w mojej ocenie bardziej przystępne. Teoretycznie obchodziłaby mnie jedynie praca i relaks za raz po niej. Nawet bez namysłu egzystencjalnego. Bez momentu zachwytu obrazem okolicznej przyrody alby chwili zadumy nad upływającym czasem.

 

Absolutnie nie mowie tego w kontekście zmian Tak nawiasem mówiąc transformacja przemiany płciowej odbywa się w stronę z mężczyzny na kobietę. Nawet po zabawach typu drag queen wyraźnie widać jak proste jest przebranie się za kobietę, ale w tym wypadku wychodzi jednak mocno przerysowana jej karykatura.

 

Natomiast kobiety nie bawią się w przebieranki, bowiem nawet gdy jakaś pani ubierze garnitur nadal wygląda kobieco i seksi. Jest wiele kobiet, które lubi nosić spodnie rożnego typu. Coraz częściej zdarzają się kobiecy, delikatni, wrażliwi mężczyźni oraz rosłe i harde kobiety. Przyzwyczajamy się do aktualnego stanu rzeczy, nie traktując tego już jako wybryk społeczny.