Jeśli wierzysz, że umrzesz to umrzesz

Sądzę, że wokół nas jest mnóstwo strachu, a zbyt duża ilość strachu zabija. Plagi zabiły niewielką ilość ludzi, to strach zabił ich najwięcej.

 

 

Zagrożenie i strach

 

 Oczywiście, jeśli pali się w lesie to trzeba uciekać. Jeśli w twoją stronę biegnie tygrys, a ty nie jesteś wyborowym strzelcem, oczywiście musisz uciekać w przeciwnym kierunku.

To są oczywiste lęki, ale czasami za bardzo się boimy i czasami, a nawet w większości przypadków boimy się rzeczy, które nie niosą zagrożenia w przyszłości. Boimy się rzeczy, które najprawdopodobniej nigdy się nam nie przydarzą. Czasami można zrozumieć, że są rzeczy, których powinniśmy się bać, ale największą rzeczą, której powinniście się bać jest strach sam w sobie. Innymi słowy, to strach jest przyczyną większości życiowych problemów.

Pamiętam pewną książkę, którą przeczytałem, autorstwa Edgara Allana Poe. Pisał straszne opowiadania, właśnie dlatego lubiłem je czytać jako młody człowiek, zwłaszcza dlatego, że nie wolno mi było. Jedną z tych książek:

„Maska czerwonej śmierci”.

Była oparta na historii plag, które spustoszyły Europę setki lat temu. Pewnego dnia demony epidemii (plag) spotkały się w lesie gdzieś w Europie. Demon z Paryża powiedział: zabiłem tysiąc ludzi, ten z Berlina powiedział: ja zabiłem 1,5 tysiąca, ten z Londynu: zabiłem 2 tysiące, a ten z Brukseli powiedział: ja zabiłem tylko 200 a strach zabił 2 tysiące. 

  To, że strach może zabić jest historia:

 o mężczyźnie, który ponad sto lat temu był osadzony w więzieniu i który został skazany na śmierć przez powieszenie. Naukowcy dostali pozwolenie, żeby wykonać na nim jakieś eksperymenty. Poszli do jego celi dzień przed egzekucją i powiedzieli mu, że prawo zostało zmienione. Nadal miał być zabity, ale tym razem nie przez powieszenie, ale przez poderżnięcie gardła. Pozwolili, żeby ten biedny człowiek myślał o tym całą noc. O świcie, w dzień egzekucji przyszli po niego, zawiązali mu ręce z tyłu, założyli opaskę na oczy i zaprowadzili na miejsce egzekucji. Ksiądz oddał mu ostatnią posługę. Następnie wyjęli nóż, podcięli mu gardło, on upadł i umarł. To było to co myślał.

Miał zasłonięte oczy. Tym co naprawdę się stało było to, że naukowcy zabrali go do umywalni, gdzie jeden z nich udawał księdza. W momencie gdy skończyli czytanie wyroku wyjęli nóż tak tępy, że nie nadawał się nawet do krojenia masła i przejechali nim po jego gardle. Poczuł metal na swoim gardle, a w tym samym czasie naukowcy odkręcili kran z wodą, tak żeby usłyszał kapiący płyn jednocześnie czując metal na szyi. Upadł i umarł. Nie był nawet draśnięty.

To bardzo znany eksperyment psychologiczny – jeśli wierzysz, że umrzesz to umrzesz. To jest potęga wiary. To jest potęga strachu. To co napisał Edgar Allan Poe jest bardzo mądre - strach zabija tyle samo a może nawet więcej ludzi niż sama choroba. Właśnie dlatego strach jest jednym z największych zagrożeń.

Byłem kształcony, żeby być nauczycielem. Uczyliśmy nauk przyrodniczych i to było tylko kwestią czasu, żeby jakiś dzieciak bawiący się wylał na siebie stężony kwas albo włożył jakiś metalowy przedmiot do gniazdka i poraził się prądem. Nie byliśmy uczeni pierwszej pomocy. Aż przyprowadzono nam lekarza, który nauczył nas pierwszej pomocy -  starszego lekarza, zaraz przed emeryturą, który był bardzo mądrym starszym panem.

Zapamiętałem: " .. jeśli kiedykolwiek zobaczycie osobę w szkole czy gdziekolwiek indziej z prawie odcięta nogą i krwią wszędzie dookoła skłamcie jej. Powiedzcie, to nic, wyliżesz się. Nawet jeśli sądzicie, że ta osoba umrze. Skłamcie, ponieważ szok zabija więcej ludzi niż same obrażenia. Jeśli powiecie im – to wygląda okropnie, możecie ich zabić takimi słowami. "

Nie wiem czy inni lekarze  by się zgodzili, ale na zawsze zapamiętałem te słowa i mają one dla mnie sens. Strach wyzwala reakcję, która może przeważyć szalę i doprowadzić do śmierci. Więc zawsze kłamcie tej osobie – wcale nie jest tak źle. Wyliżesz się.

 Sądzę, że wokół nas jest mnóstwo strachu, a zbyt duża ilość strachu zabija. A strach, który w rzeczywistości powinniśmy odczuwać stanowi niewielka część.