Jak to Orange na nerwach abonentów gra...

„Pilny komunikat : dokumenty przekazania BMW gotowe. Apelujemy do właściciela numeru 503xxxxxx o wysłanie sms BMW na numer 7400 (4,88zł). Twój sms jest decydujący!”

 

Z pomarańczowym operatorem jestem od samego początku jego istnienia.

Byłem z nim, kiedy był jeszcze  Centertelem (telefon walizkowy rozwinął moje tricepsy prawej ręki - dzięki Centertel, gdyby nie Ty, kto by tak o mnie dbał ;-)), byłem, kiedy zmienił Idee swojego działania i kiedy Idea przeszła pomarańczową rewolucję stając się częścią globalnego lidera telefonii mobilnej Orange .

Generalnie nasza współpraca układała się różnie,były okresy spokojne jak morza błam, były okresy burzliwe i pełne namiętności aż po niezdrowe myśli o zdradzie.

Obecnie żyjemy w separacji karta pomarańczowego operatora siedzi w rezerwowym telefonie.

Powodem naszego chwilowego rozstania jest niewątpliwie konkurs dla abonentów, na który głupi postanowiłem się skusić i wysłałem w naiwności sms za jedyne 4,88 z VAT .

No i się zaczęło nerwy, ryzyko, prawdziwa afera hazardowa emocje i kolejne SMS o treści:

 

„Pilny komunikat : dokumenty przekazania BMW gotowe. Apelujemy do właściciela numeru 503xxxxxx o wysłanie sms BMW na numer 7400 (4,88zł). Twój sms jest decydujący!”

 

O Boże! Mój sms jest decydujący, i już jutro będę się rozbijał niczym Kuba Wojewódzki nową Bemką! No cóż 5 zeta to nie majątek- wysłane, ciekawe, jaki kolor nadwozia dadzą?!

 

Oczekiwanie….I jest, jest sms od Orange:

 

„WOJCIECH, bezzwłocznie wyślij sms o treści BMW na numer 7400 (4,88zł) i czekaj na wyniki losowania. Mamy miłą wiadomość.”

 

Sms wysłany, teraz wystarczy poczekać. Mija kolejna godzina, oczekiwanie, wypite kolejne kawy i telefon w dłoni…

Co się mogło stać, pewnie znając moje szczęście buchnęli im maszynę losującą, albo Al.-Kaida porwała komisje losującą…

 

Po godzinie jest sms, szybko, szybko … odczytaj….

 

„Uważnie przeczytaj: Wyślij tylko jednego sms o treści : BMW na 7400 (4,88zł)!Odczytasz oficjalna wiadomość!”

 

Pewnie teraz pobiorą moje dane adresowe, zamówią kuriera a ten przyniesie mi, choć miniaturę BMW…Kurcze przecież tych aut są setki, a ja przez te lata płacąc za abonament i rozmowy to w ratach już spłaciłem z 2,3 Bemki…Więc może …

 

Po pół godzinie okazało się, że mam już 2725 punkty, które w unikalny jak to zapowiada operator sposób zmienią się w głosy a tym samym mam 2725 szans na wygranie samochodu, tylko szkoda, że nie podali na ile 2725 szans na trylion?!

 

Obecnie przeżyłem już 14 przekazań dokumentów własności, i z 40 losowań aut, byłem świadkiem 90 miłych informacji, które miałem otrzymać po wysłaniu tylko jednego sms za 4,88 złotego.

 

„Oficjalna Wiadomość: Usilnie wzywamy do wysłania potwierdzenia o treści: BMW na numer 7400 (4,88zł).Czeka samochód!”

 

Kurcze gdybym ich posłuchał i wysyłał za każdym razem te sms za jedyne 4,88 zł, spłaciłbym już pierwsza ratę za to BMW, którym mnie mamią od ponad dwóch miesięcy…

 

Człowiek powoli przestaje spać, bo mogą zadzwonić i powiedzieć:

Wygrałeś!!! A jak nie odbiorę to auto przepadnie!!! Co robić, no nic podpiąłem komórkę pod zestaw Hi-Fi i nastawiłem sprzęt na maksymalna moc, taki dzwonek obudzi nawet zmarłego…

 

Dziewiąta rano o Jezu, co to za hałas??? Sms od mojego operatora:

 

„Tu Komisja Nagród Orange! Premia padła na numer 503xxxxxx.Jego właściciel musi wysłać BMW na 7400 (4,88).Cuda się zdarzają!”

Cuda się zdarzają? Ale chyba nie w przypadku mojej osoby niestety, na razie naraziłem się na stres związany z notorycznym otrzymywaniem sms od Orange!

Naraziłem się również na kilka drogich, sms aby przetestować ten system, który wymyślili naciągacze z Orange.

 

Ta całą loteria to nic innego jak oszustwo, podszyte hazardem, bowiem ta gra i oczekiwanie na swoja życiową szanse uzależnia, wciąga i naraża na koszty!

Musimy zdać sobie sprawę,że wysyłanie kolejnych sms wcale bardziej nie przybliża nas do upragnionego auta, nasze szanse pozostają ciągle takie same i są zapewne o wiele mniejsze niż te w typowaniu szóstki w Toto Lotku.

 

Po prostu operatorzy znaleźli nowy sposób na wyciagnięcie z ludzi pieniędzy, wpajając im, że jest to forma prezentu…Prezent z pewnością otrzymają prezesi Orange, Ery, Plusa, kiedy dostana roczna premię…

 

Pomyślmy, jaki jest koszt zakupu kilkuset aut w hurcie, oczywiście koncern BMW zapłaci operatorowi za dodatkową reklamę…A my przyczynimy się do zakupienia tych aut wysyłając kolejne sms. Poza tym nie powinno to być traktowane jako loterię dla abonentów,  bowiem może wygrać każdy, kto kupi starter Orange a po losowaniu wyrzuci sim do kosza…

 

Generalnie szansę na wygranie samochodu powinni mieć tylko zarejestrowani klienci Orange będący w sieci, od co najmniej pół roku. A losowanie powinno odbyć się publicznie na oczach widzów i potencjalnych zwycięzców.

Uczciwy konkurs powinien odbyć się bez wysyłania sms-ów, numer telefonu klienta powinien być numerem przypisanego do niego losu z szansa na wygranie auta.

 

Walczymy z hazardem, tworzymy bezsensowne komisje do walki z hazardem a gry hazardowe są widoczne nawet w czasie przerwy bajek dla dzieci.

Wielu ludzi nie rozumie istoty manipulacji, której są poddawani, ciągłe pranie mózgu w telewizji, podganiane sms-ami i silną chęcią posiadania wymusi wysyłanie sms-ów nawet od osób, których na to nie stać…

 

Przecież to tylko jeden sms, a po kolejnym następny, reklama w TV i następny sms zapowiadający rychłą wygrana zaprasza do wysłania następnego sms-a… To manipulacja oparta na najprostszym instynkcie posiadania…

Manipulacja ta powinna być zakazana, a operator powinien być zmuszony do uczciwych praktyk i traktowania swoich klientów jako osób rozumnych, a nie półgłówków, którzy pracują na ich pensje.

O słowie przepraszam nie wspomnę!!!

 

Operator liczy się z klientem tylko w dwóch sytuacjach, kiedy chce go pozyskać, i kiedy klientowi kończy się umowa. W tych dwóch przypadkach operatorzy potrafią użyć tyle wazeliny ile potrzeba, aby osiągnąć swój cel i zatrzymać klienta…

 

Słowo klient traci na znaczeniu, kiedy jesteśmy już w rejestrze na długie lata wtedy stajemy się naiwniakiem, którego można i należy piętnować i prześladować…

 

Tak naprawdę smsy o w/w treści mogłyby stać się powodem grupowego pozwu o wprowadzanie klientów treścią wiadomości w celowy i zamierzony błąd! A błąd ten jest poparty stratami finansowymi klientów, którzy wierząc oficjalnemu zawiadomieniu wysyłają kolejnego sms i są tym samym wprowadzani w błąd!!!

 

„Tu Komisja Nagród Orange: usilnie wzywamy do wysłania potwierdzenia o treści: BMW na numer 7400 (4,88zł)!.Czeka samochód!”

 

Ku..a…

 

Nie dajcie się nabrać na loterie dla abonentów, sprawdźcie przed wysłaniem jej warunki, i nie dawajcie się nabierać na wysyłanie kolejnych sms-ów, wasze szanse wcale w losowaniu nie wzrosną!!! Podejdźcie do swoich operatorów tak jak oni do was…Zadzwońcie albo napiszcie do Biura Obsługi Klienta :

 

„Tu wasz Abonent, macie ostatnia szansę, aby nie robić klientów w h…, bo konkurencja nie śpi i zawsze można do niej przejść, i żadna wazelina przy przedłużeniu umowy nie pomoże, to wy jesteście dla nas a nie na odwrót… Czeka przedłużenie umowy, więc grzeczniej i uczciwiej…”

 

 

Wojciech dydymus Dydymski