Jak pozwolić kochance odejść

To hołd dla tych, którzy się odważyli. Uczcijmy ich minutą ciszy.

 

Jeżeli pewnego smutnego dnia uświadomisz sobie, iż cieszy cię, że udawane orgazmy żony mają tak wysoką wartość artystyczną, bardziej martwisz się o własne dzieci niż o siebie, erekcje masz rzadziej od ataków lumbago,  to znak że musisz  rozstać się z kochanką.

Zawsze w życiu trzymaj się zasady: "Cokolwiek robisz, rób to dobrze". Rozstanie z kobietą, której od lat obiecywałeś małżeństwo może mieć burzliwy przebieg. Lepiej więc, o ile dysponujesz niemałą gotówką, wysłać kaskadera łudząco podobnego do ciebie. Ceńmy profesjonalistów za ich ciężką pracę.

Jak znam życie należysz do tych, których nie stać na zastępstwo, albo mają w domu czujną księgową w osobie żony i taki wydatek nie uszedłby jej uwadze. Jesteś więc skazany na własną osobę. Oto  kilka rad, które mogą ci pomóc nawet w tej beznadziejnej, na szczęście tylko z pozoru, sytuacji.

1. Wprowadź ją w „błogi” nastrój !

Zaproś ją na kolację do reprezentacyjnej restauracji. Wynajęty kelner  zapyta o zdrowie żony i dzieci oraz pogratuluje ci z okazji 25 - lecia wspaniałego pożycia. Obserwuj twarz partnerki, jeżeli nie zmieni koloru na conajmniej trupi, czas na następny krok. Powiedź jej, że to był kolega z wojska i nie mogłeś przewidzieć takiego obrotu sprawy.  Następnie obiecaj jej, że dzisiejszego wieczora będzie taki seks, że kolejka orgazmów jakich doświadczy będzie dłuższa niż lista agentów bezpieki, autorstwa  pana Macierewicza. 

2. Zadbaj o otoczenie

Rób wszystko, aby pomyślała, że twoje zdrowie psychiczne nie nadąża za potrzebą chwili. Zaproponuj swojej partnerce wyrób łowickich wycinanek lub kurpiowskich serdaków. Możesz też założyć krzyżacką zbroję i przez dwie godziny żałośnie pytać o dwa nagie miecze, króla Władysława oraz dopominać się bobrzego sadła. 

Cały czas monitoruj puls kochanki, może się bowiem zdarzyć, że nagle zejdzie z tego świata. A wtedy pół Polski oraz południowa Skandynawia dowie się, za pośrednictwem niezwykle dyskretnych pracowników pogotowia, że twój najważniejszy "członek ", nie grzeszył lojalnością wobec "ślubnej", podobnie zresztą jak cała reszta organizmu.

 

3. Dojdź do wprawy w  socjotechnice

Kiedy twoja bogini seksu wyjdzie upudrować nosek, wyjmij przygotowane zawczasu kobiece czasopisma. Otwórz je na stronach zawierających artykuły poruszające temat krzywdy jakiej doznaje podstawowa komórka społeczna, kiedy w tle jest ktoś trzeci.  Podkreśl flamastrem najbardziej drastyczne treści i zdjęcia. Nie przyznawaj się rzecz jasna, że to ty przytargałeś do niej wszystkie te papierzyska. Wmów jej, że to pomyłka kuriera z jednej z wiodących firm przewozowych. Na pewno nie będzie miała ochoty sprawdzić.

 

4. Naucz się oralnych sztuczek

Kobiety mają nad nami przewagę. Potrafią mówić całymi godzinami (sens raczej nie jest istotny) i wcale się nie męczyć. Podejdź do tego ze spokojem. Najważniejsze, żebyś nie zapomniał języka w gębie. Dostosuj się do rytmu jej wypowiedzi. Nie daj się zagłuszyć. Możesz cytować „Szewców” albo „Ferdydurke”. Najlepiej podniosłym głosem i z takim wyrazem twarzy jakbyś rozumiał to co mówisz.   To wprowadzi dodatkowy dysonans. Oczywiście twa partnerka będzie cię próbowała omotać pytaniami pomocniczymi w stylu : „Czy ty się dobrze czujesz?” lub „Chcesz to cię umówię ze znajomym psychiatrą? Ciocia Ziuta bardzo go chwali”.

 

5. To ty masz pociągać za sznurki

Musisz cały czas sprawować kontrolę nad rozwojem sytuacji. To prawda, że twoja kochanka patrzy na ciebie z coraz większym niepokojem. Ale to może nie wystarczyć. W pewnym momencie padasz bez tchu na łóżko i szepczesz, że prześladują cię senne koszmary, w których ciągle pojawiają się motywy związane z rozbijaniem. Garnek, samochód i wiele ,wiele innych.  Wyznajesz, ocierając czoło obficie zroszone potem, że sumienie gryzie cię jak sfrustrowany trzylatek. To na pewno da jej do myślenia.

 

6. Spraw, aby dostała szału

Zrobiłeś wszystko aby twoja kochanka była coraz bardziej zaniepokojona. Czas na krok ostateczny. Udaj, że wydaje ci się, że jesteś u siebie w domu. Zacznij wołać dzieci po imieniu i szukać odkurzacza. Zrób z niego użytek i pomaszeruj do kuchni. Umyj naczynia i zatroszcz się o czystość podłóg. Jeżeli jesteś bystrym obserwatorem, to zauważysz jak gaśnie w jej oczach pożądanie. Takiej temperamentnej osóbce niepotrzebny jest facet przygnieciony brzemieniem pantofla. I najważniejsze, że to ona będzie myślała, iż z tobą zrywa.

7. Niech ona odprowadzi cię do drzwi

Mężczyzna zwykle troszczy się o to, żeby doprowadzić swą partnerkę do orgazmu, w tym jednak wypadku to ona  cię doprowadzi, tyle że do drzwi wyjściowych. Dla większości kobiet, które odkryły, że ich kochanek woli zostać z żoną, jest to przynajmniej przykre doznanie. Ty jednak poprzez odpowiednie postępowanie wmówiłeś jej, że brakuje ci skandalicznie dużo do ogólnie przyjętych norm, co sprawi, że wasze rozstanie nie będzie miało burzliwego przebiegu. Wszyscy zainteresowani odetchną z ulgą, co się im przecież należy w tych naszych, burzliwych czasach.