Jak powstały języki i alfabety świata ? Wersja boska !

Satyryczno-popularno-naukowy art o powstaniu języków i alfabetów świata napisany na życzenie włuczykija, powsinogę i wiejskiego sowizdrzała który i tu sie zaplątał.

 

Kiedy po siedmiu dniach tworzenia świata zmęczony bóg usiadł na swoim niebieskim fotelu i rozmyślał 
coś w tym rodzaju -co z tym fantem zrobić- doszedł do wniosku, że czegoś na tym globie brakuje.
Byłoby dobrze -pomyślał- aby mieć kilku przyjaciół, jako towarzystwo.
Myślał, myślał i wymyślił aby stworzyć kilku jemu samemu podobnych.
Wziął więc kupę gliny, którą sam przed chwilą stworzył, i ulepił jeszcze jednego
takiego samego jak on.
...
Aby zrobić tylko jednego zajęło mu dużo czasu, a spędzać wieczność tylko z jednym byłoby nudno -pomyślał- !
Myślał, myślał i wymyślił, że stworzy parę która będzie produkowała "jemupodobnych"
przez szarpaninę której celu trodno dociec. (zwanej seks)
Jednemu -jemupodobnemu- ufigurował coś co mu wystawało między nogami.
Wówczas jeszcze nie wiedział jak to nazwać, pomyślał więc
"ach, niech on sam nazwie to jakoś"
"Ja sam nie będę nadwyrężał swojej głowy myśleniem"
...
Aby para mogła produkowć jemu podobnych musiał stworzyć drugą.
Muszę pomyśleć -pomyślał- ! Myślał, myślał i wymyślił, że dla tego  co temu pierwszemu coś wystawało
między nogami, w podobnym miejscu (między nogami) drugi może mieć -przechowalnię.
Odpowiednią -do tego wystającego  -głęboką dziurkę- tych samych rozmiarów.
Przymierzył jedno z drugim i stwiedził, że pasują.
Poprosił swojego czeladnika zwanego -duchem świętym- aby ten dmuchnął
życie w gliniane figurki, co ten wykonał, choć nie bez trudności, bo ta druga, dziurawa, robiła fochy
i ruszć się nie chciała. 
Narzekała to na jedno to na drugie a często, że ją głowa boli.
Musiał więc dmuchać ją wiele razy, aż powiedziała
"no teraz to już jestem nasycona, nie dmuchaj więcej"
...
Bóg powiedział: idźcie  do mojego ogrodu, dmuchajcie się tam dowoli i twórzcie
do mnie podobnych.
Co oni skwapliwie uczynili i bóg powiedział, że tak jest dobrze.
...
Czas odmierzany przez boga nie jest ten sam który odmierza człowiek
przy pomocy zegarka.
Kiedy po upływie "boskiego czasu" bóg wyglądnął prze okno nieba nie ziemie
to to co zobaczyl przeraziło go !
Co widzi ? Ano te jego podobizny budują wieżę, aby przy jej pomocy dostać
się aż do niego, odebrać mu władze i wysłać go "do diabła" którego sami stworzyli jako jego przeciwnika.
...
Kiedy stwierdził, że wieża miała juz 17-cie metrów i powoli zbliżała się do niego
bóg powiedział "o cholera" (tak powiedział bo bóg ma polskie pochodzenie o czym będzie w następnym odcinku)
postanowił działać przy pomocy jego boskiej władzy, którą jeszcze posiadał.
...
W tamtych czasach wszyscy ludzie mówili tym samym językiem.
Myślał, myślał i wymyślił, że jeśli pomiesza im języki to ten sabotaż spowoduje,
że wieży zbudować się nie da.
Wypowiedział więc boskie zaklęcie które brzmi:
"Durum bra ble sikum zbanga klabo dikum"
i w tej samej chwili budowlani zaczęli mówić każdy innym językiem.
Kiedy jeden wołał "Franek podaj cegłę" to ten drugi usłyszł
"skacz na łeb na szyję z wieży"
Ten skakał, a cegła za nim.
W innym przypadku, a było ich wiele, kiedy jeden podał drugiemu wiaderko
gorącej smoły i powiedział "rozlej to na drugim piętrze"
to ten drugi zrozumiał "wypij dwa wiaderka i nie pieprz"
Ludzie rozeźlili się na siebie, są źli na siebie do dnia dzisiejszego, panuje niezgoda między ludem bożym,
od czasów wieży.
...
Ale "chwyt" boga udał się !
Wieży nie zbudowali a ubocznym efektem było powstanie różnych jezyków świata
Alfabetu jeszcze nie było ale rozkraczone nogi ludzie nazwali jako A.
Kiedy leżeli do góry nogami nazwali to jako V !! Alfabet zaczął się formować !
To jest pierwszy ocinek na temat
"jak powstały wszystkie języki i alfabety świata"
...
Ten pierwszy to odcinek boski ! Może być również nazywany....jako satyryczny.
A nazwa zależy od tego czy czytający dostał w łeb cegłą, czy wypił
dwa wiaderka smoły ?
Ci co skoczyli z wieży na łeb na szyję bedą rozliczeni na sądzie ostatecznym. 

C. d. pt "popularny" wkrótce na łamach dla. ...prostych, krzywych, podobnych, szubrawych, koriolańskich,

dylujących, nitkopodobnych, kilka -dziurawych-  i innych podobieństw boga który wykiwał ich przy budowie wieży i powiedzial im...

."Wara od nieba, was tu nikomu nie potrzeba" !