Jak los dopomoże będzie i morze i Niechorze.

Udało się. Dotarłam nad to nasze piękne, polskie, zaludnione morze.

 

Cześć kochani?? Jak weekend?? U mnie po wariacku. Podobno nad polskie morze to tylko na długo, na tydzień przynajmniej i w dodatku z grubym portfelem. Hm, ja miałam inny plan. Wpadłam na jeden dzień, a dokładnie na jakieś 7 godzin. Mnie, lubliniance, zachciało się morza. Pokonałam więc 750 km i po 15- godzinnej podróży dotarłam do Kołobrzegu. A z Kołobrzegu śmignęłam do Niechorza. Jeszcze nie do końca pełne plaże, ale juz totalnie zapchane miasteczko. Im dalej w dzień tym trudniej o miejsce. Sezon - to jest słowo, które przyprawia mnie o dreszcze. Oznacza bowiem dziki tłum na ulicach, w sklepach, w barach. Ale te parę godzin wytrzymam. O dziwo, bez upału, więc zwiedzanie idzie sprawnie. No właśnie, ja do Niechorza przyjechałam dla dwóch atrakcji: Latarni i parku miniatur latarni morskich. I wiecie co?? Warto. Widok z latarni piękny, a sam park tez sroce spod ogona nie wypadł. Ceny wejsciowek nieduże: Na latarnie sześć zł, do parku 17. Jest jeszcze muzeum figur woskowych, 16 zł, ale cena jest nieadekwatna. Figur jest mało. Na obiad do Kerguleny udać się należy, ogromny wybór ryb, ceny rozsądne, tyle, ze ludzi dużo i czeka sie, i czeka, i czeka. Na pewno polecam grillowanego dorsza, niebo w gębie. W barze Muszelka świetny omlet na slodko, duży, z kawą za dyszkę.

 Gdyby ktoś kawkę chciał na plaży wypić to... No cóż, to zależy jak bardzo tej kawy mu się chce. Panie z obsługi owej kawiarni maja miny, jakby ktos im tam za kare kazał stać. Nieprofesjonalnie i dla mnie nie do przyjęcia. Tym bardziej, ze nie potrafiła doradzić, nie wiedziały do końca czym dysponują, no i bardzo wazna rzecz: Fatalna toaleta. Fatalna.

No ale sam pobyt super. Morze piękne, wrażenia jak zwykle bezcenne.

Rzadko nad morzem bywam, więc nie wiem gdzie można znaleźć mało zaludnione miejsce, takie, w którym nie będę potykać się o leżącego/siedzącego "ludzia". Jak macie jakieś pomysły, swoje ulubione miejsca to zapraszam do komentarzy - chętnie wpadnę, zobaczę, zwiedzę i opiszę. Jeśli jesteście gdzieś na Pomorzu to wpadnijcie do Niechorza, właśnie dla tych latarni, dla pysznych gofrów i jazdy kolejką do Rewala. 

 Ja osobiście nie mogłabym mieszkać nad morzem. Lubię je, ale jednak nie. Wpaść ot tak nie ma sprawy, dzień, góra dwa. Zobaczyć jak najwięcej i umknąć. 

4ff65677badd9269063d3cee9aed1756.jpg

901ef6fe6d1d1a9a3aecba9aa4754e31.jpg

874e62a553d66982adbe824ef24cace0.jpg

e2fcd98cf34d0a9a56c7aeb464e08c36.jpg

a2a4a7c1ff53752cfde2cce8d779ba1e.jpg

6dd32940f4c160799b8cc9a1264476eb.jpg

5ce550d94d160639d57093a950f795a9.jpg

bd46461b0417243ab9b77025d7c2fb24.jpg

6920057babd27e3a333ea4999f67f88a.jpg

fa3ebac9158c69d9cbb19bdd4f621d42.jpg

 

5f3dba7ea166efa24dd9bc6cbd5921cf.jpg

98ed97511387608d0adac3fcfbf0a55d.jpg

8bbdd97f5b404caa44d48870125ce13f.jpg

a6b91cdd56d908b80d9187cf090ea7b8.jpg

813a2b756ab6c7cc78751456f7ade612.jpg

2694f01ba2733f02ad8e64557f078375.jpg