Inna ja

Powiedziałam właśnie stop.

 

Z pisarskim malkontenctwem i beznadziejnością. To będzie wielki przełom. Oczyszczenie dające poczucie świeżości przechodzi na wyższy poziom. Dojrzałam do dokonywania drastycznych zmian. Oby na lepsze! W życiu boli mnie totalna ignorancja innych. Niekoniecznie względem mnie. Życie to nie bajka.

 

 

Czasem porywam się z motyka na księżyc. Gdybym tylko umiała się odegrać na całym tym hejcie. Zycie w internecie zdaje się być jeszcze trudniejsze niż to w jakim aktualnie żyjemy. Obcy przedstawiciel gatunku ludzkiego jest tak samo niebezpieczny albo przyjacielski zarówno w realu, jak i w wirtualu. Wszystko zależy od ogólnego kontekstu wrzucenia w dwa oddzielne bytowo światy. Zawsze dążyłam do kompromisu z drugim człowiekiem.

 

Z kilkuletniej obserwacji zauważam smutną konkluzje. Relacje międzyludzkie są bardzo gorzkie. A Eioba aż kipi od tekstów na temat tolerancji. Z tolerowaniem siebie nawzajem nawet na tym najniższym poziomie są już spore problemy. A te są trudniejsze do rozwiązywania bezkonfliktowo. Gdy mężczyzna nie widzi wyraźnego powodu dla którego ma wdać się w rozmowę z kobietą będzie dla niej opryskliwy i gburowaty. Takie czasy nastały, że każdy stał się wyjątkowo interesowny, ale już nie samowystarczalny!

 

Innymi słowy ten trend akceptacji wszystkich i wszystkiego, co znacząco odbiega od zdroworozsądkowej normy i nie sprawdza się na dłuższą metę. Agresja piętrzy się nawet za spontaniczny, beztroski uśmiech. Az strach pomyśleć do czego to wszystko zmierza.