Ile jeszcze będzie deklaracji wiary?

Jeszcze kilka takich deklaracji wiary i okaże się, że Polska (wbrew Konstytucji) - jest państwem wyznaniowym!

 

zrzut_ekranu_z_2014-08-01_12_52_22_small.png

Po Deklaracji Wiary Lekarzy, przyszła kolej na prawników. Już kilkuset z nich podpisało petycję skierowaną do władz Rzeczypospolitej o umożliwienie im składania przysięgi z Invocatio Dei. Dotychczas ślubowanie takie mogli składać tylko sędziowie i prokuratorzy. A co z innymi? Co z notariuszami, komornikami, adwokatami czy radcami prawnymi, oraz jeszcze innymi przedstawicielami zawodów prawniczych? Oni nie mogą, a chcieliby! Moim zdaniem, należałoby umożliwić to im, bo skoro jedni prawnicy mogą, to dlaczego inni nie? Rozumiem, że dla składającego przysięgę wyznawcy takiego czy innego Boga, pozostanie to sprawą osobistą i nie będzie miało wpływu na respektowanie obowiązującego prawa? Bo, patrząc na działania prof. Bogdana Chazana (lekarza powołującego się na deklarację wiary lekarzy) - można mieć co do tego wątpliwości... No, ale prof. Chazan nie jest prawnikiem i nie wiedział, że Deklaracja deklaracją i prawo ...złamał. Prawnicy to co innego, oni - doskonale znają się na prawie i rozumieją, że ze złamać go nie można. Bo nie będzie wytłumaczenia, że "Bóg nie dopomógł".! Chodzi też o to by, możliwość powołania się na swojego Boga nie była częścią obowiązującej formuły prawnej, a jedynie możliwością. By nie wzmacniało to wagi prawnej, a było jedynie folklorystycznym dodatkiem do słów przysięgi.

I oto przyszła kolej na  - Deklarację Wiary Nauczycieli. Jakże innej od deklaracji prawników. Warto przytoczyć kilka cytatów z owej deklaracji, aby zobrazować z jak daleko posuniętym fanatyzmem możemy mieć do czynienia:

- „Mając na względzie fakt, że Naród Polski jest narodem katolickim i stanowił przez wieki bastion obronny cywilizacji łacińskiej w Europie, a nawet był nazywany przez papieży „Obrońcą świata".

- „Uznaję pierwszeństwo prawa Bożego nad prawem ludzkim -aktualną potrzebę przeciwstawiania się antypedagogicznym ideologiom oraz wszelkiej indoktrynacji we współczesnej „cywilizacji laickiej", sekularnej, a nawet wrogiej Bogu i człowiekowi, której szerzenie grozi restauracją ludobójczych totalitaryzmów.

-potrzebę stałego pogłębiania nie tylko wiedzy zawodowej, ale również wiedzy z zakresu wychowania i nauczania według nauczycielskiego stanowiska Kościoła katolickiego".

Całość nosi nazwę: „Deklaracja Wiary i Sumienia nauczycieli polskich", a jej autorem jest Janusz Górzyński, bloger portalu neon24.pl. Tam też można przeczytać ową deklarację. Czy nie jest to jawnie ogłoszenie, że dla sygnatariuszy deklaracji najważniejsze będą kościelne dogmaty? Nie prawo stanowione, ale właśnie – dogmaty! Czy nie doprowadzi to do ostatecznego zrujnowania polskie edukacji? To, co niedawno wydawało się żartem i miało miejsce wyłącznie w kabaretach, może stać się faktem! I to na naszych oczach! Taka deklaracja byłaby tylko niegroźnym folklorem i wybrykiem fanatyka gdyby nie to, że inicjatywa zyskuje coraz większe grono sympatyków (poparła ją m.in. posłanka PiS Marzena Wróbel i działacze Katolickiego Stowarzyszenia Pedagogów).Czy nie powinno bronić się szkół przed zalewem nauczycieli-fanatyków dla których ważniejsza jest doktryna KK, niż osiągnięcia nauki! Mam nadzieję, że nie chcąc realizować obowiązującego toku nauczania - katolickie sumienie nie pozwali im pracować w laickich instytucjach i zwolnią się z pracy, a KRK zapewni im pracę zgodnie z katolicką doktryną...

Uważam też, że jest już najwyższy czas na – Deklarację Wiary Żołnierza! Wtedy, żeby być w zgodzie z przykazaniem – nie zabijaj – wojsko zachowa czyste sumienie i zamiast na pole walki, ruszy wyćwiczonym krokiem marszowym do najbliższego kościoła, śpiewając:

                                        „Pod Twoją obronę...” 

Licencja: Creative Commons