Idą Święta. - Menory w oknach.

...

Gdy o 6 rano wychodzę z domu jest noc. W oknach siedmioramienne świeczniki w kształcie choinki. Będą Święta. Panie prezesie i koalicjanci. Niech pan zapamięta, że ja też mam kota. Nazywa się Cat Mrucuss i ma doktorat z filozofii.

 

Razem z dr Cat Mrucussem wyprowadzamy rano wirtualnego psa Hottdoga. Przechodzimy obok Pałacu Prezydenta, Meczetu, Kościoła i wracamy do swojej siedziby. Nie spieszymy się. Spokojnie oglądamy cały świat.

 

Na naszym osiedlu mamy jeszcze lądowisko dla helikopterów i szpital. Do naszego osiedla przylega campus Uniwersytetu Kaszubskiego. Dawniej zwanego Uniwersytetem Gdańskim. Można powiedzieć, że campus jest na peryferiach naszego osiedla.

 

Siedmioramiennych świeczników zawsze najwięcej w grudniu. To znak. W jednym domu, zamieszkałym przez rodziną nieistniejącej narodowości śląskiej, menory są w trzech oknach. Zauważcie, że na naszym osiedlu mieszkają osoby należące do nieistniejących narodowości.

Zamieszkują. Ale w śladowych ilościach. Za to wyróżniają się w okresie Świąt umieszczając w oknach największą ilość siedmioramiennych świeczników.

 

Nasze osiedle nie zawsze nazywało się Strzyża. To znaczy nigdy tak się nie nazywało. Dopiero teraz. Czy to jest właściwa nazwa? Nie wiem. Czy to jest właściwe, żeby osiedle, na którym jest meczet i kościół, osiedle, na który mieszka Danuta Wałęsa, i na którym znajduje się Europejskie Centrum Uniwersytetu Pingwina, nazywało się Strzyża?

 

Wiele już działo się na naszym osiedlu. Tu miał swoją siedzibę cesarz Napoleon, gdy gromadził siły do inwazji na Moskwę.  Dom, w którym miesiącami tworzył plany podbojów, nie zapominając o innych rozrywkach, nadal stoi na naszym osiedlu. Turystom rzadko go pokazują. Przewodniki po Europie koncentrują się na Pałacu Prezydenckim.

 

Tu pomieszkiwali senatorowie Wolnego Miasta Gdańska.

Podczas II Wojny Światowej był Obóz Koncentracyjny i jakaś fabryka zbrojeniowa, w której pracowali więźniowie. Aż do lat 70-tych często ten teren nazywano „Lagry”. Oficjalnie nasze osiedle nazywało się wtedy „Osiedle Młodych im Janka Krasickiego”.  To o naszym osiedlu (wtedy im Janka Krasickiego) słynny pisarz Paweł H. napisał kultową powieść pt. „Weisser Dawidek”.

 

Główna arteria naszego osiedla nazywa się obecnie ul. Polanki. Przed Wojną nosiła nazwę Pellonken str. Była to kalka z jeszcze starszej polskiej nazwy Połąki. Połąki – Pellonken.

Nazwy zmieniały osiedla i ulice. Niektóre w bardzo dziwny sposób.

 

Później ja dorobiłem się majątku. Zakupiłem ziemię na naszym osiedlu i wybudowałem siedzibę, w której razem z rodziną i dr. Cat Mrucussem założyliśmy Europejskie Centrum Uniwersytetu Pingwina. Naszym śladem poszli arcybiskup, który zainicjował budowę kościoła, imam, który zainicjował budowę meczetu, oraz agent Bolek, który wzorem cesarza Napoleona miesiącami rozmyślał na sposobami w...ia Moskwy.

 

Propozycja stworzenia w Gdańsku stolicy Nowej Zjednoczonej Europy padła w chwili, gdy jesteśmy na Osiedlu gotowi na podjęcie wyzwania.

 

Mamy cokół pod pomnik. Pozostał po usuniętym przez solidaruchów pomniku Janka Krasickiego.

 

W nocy o 6 rano wyprowadzamy z dr Cat Mrucusem wirtualnego psa Hottdoga. Sprawdzamy, czy wszystko jest w porządku? Patrzymy na menory w oknach. Sprawdzamy, czy BOR-owcy przysypiają w pawilonie przed Rezydencją Prezydenta? Czy meczet stoi na swoim miejscu? Czy proboszcz się obudził i odprawia poranne nabożeństwo dla dewotów? Czy Danuta W. kupuje świeże bułki w sklepie przy ul. Abrahama? Zwanym w tutejszym dialekcie „na Abrahama”. Po 20 min jesteśmy znowu u siebie…

 

Na Abrahama nie ma menory w oknie. Właściciel sklepu indyferentny religijnie jest…

 

 

 

WSZYSTKIM  CZYTELNIKOM

 

ŻYCZYMY  WESOŁYCH   ŚWIĄT 

 

  Adam  Jezierski + dr Cat Mrucuss.

 

...