I tak przemija dzień za dniem

Młodość rwie do przodu, a starość boi się przyszłości..

Młodość rwie do przodu, a starość boi się przyszłości..

 

Nie metryka , nie wielkość przyrodzenia,a sztuka uwodzenia i hardość ducha liczą się w życiu.Gethe w twoim wieku kochał osiemnastolatkę i pisał"Fausta" .I chociaz złoty kobierzec jesieni u twoich stóp grzbietu nie schylasz też ,wbrew przeciwnościom losu podążasz.Jak twoje rodzice .Przed wieczną zmarzliną sybieryjską do Polski uciekli.Twardzi i hardzi do konca swoich dni byli! Takim bądz też .I licz na swoją detemonację , golnij kieliszek wodki i bądź wesolutki w podroży ku swemu przeznaczaniu .Puki Nogami ruszasz-żyjesz. A jesli Penelopę jeszcze masz , w blasku zniczy ciebie wspomni być może u boku jakiegoś dupka.Kobiety nie lubią samotności. Wierność u nich tylko zależy od zbiegu okoliczności. -Baletem łabędzim Czajkowskiego ,serenadą księżycową,ku innemu , jak onegdaj do ciebie przylgnie, a w dniu umarłych wieniec połozy.A ty u Ali ,dwa groby dalej niespełnione oczekiwanie liczyć będziesz. I śmierć -wówczas małe piwko żartował.. Odchodzić z humorem i niezapominajkami w oczach zawsze lżej i kochac nigdy zapozno nawet w innym wcieleniu .Tego życzę tu i teraz tobie,a przde wszystkim bratniej duszy , lepszej niż moja, zwichrowna wartsciami-ripostowałem .Na rozum i miłość nigdy zapono.Chociaż z tym jak z parasolem,deszcz pada to go nie ma. A sławetna miłość koscielna jak przysięga funta kłakow nie warta .Spekulacją i handlem stoi,zdewaluowala się od czasów Marii Magdalny, szarłatani robią na niej majątek. A sobie darować nie mogę iż byłem ofiarą ich manipulacji , w kryminale młodośc gnoilem.Gardzę dziś takim i ch sprawiedliwością,a nawroconymi wasalami watykanu i jankiesów-Milerami,Kwasniewskimi,tuskami i kanalią nacjonalistyczną,co z błogosławienstwem klechow do żlobu wadzy ryje znów pcha też . Wymieniac tych judaszy bez cna sumienia? Rzliczać delegacje słuzbowe na setki tysięcy złoty,ptofity z roznych zrodeł w miliony zamieniać potrafią,a w obietnice w szyfladach trzymac do kolejnych wybowrów.Ryba i władza katolick psuje od głwy.a w ich rządzie,jak w przedwojennej latrynie na wsi-smierdzi.Takich skurwieli za czasów Kosciszki wieszano na latarniach,a teraz wysyla sie na europosłow do Brukseli.Zodziei mienia spolecznego w PRL- skazywano na długoletnie więzienia, teraz awansuje się. Kowalski na głodowej pensyjjce, emeryturce jednak im wierzy i głosuję na nich i zbiera na pochowek.Ktolicka bowiem smierc droższa niż emerytalne ochłapy.A Bog,honor i ojczyzna ponad wszystko! Na to pierdzę , kłaMstwa ich , nie mydło ,nie wymydlą się, powtarzane stają sie prawdą.Zwłaszcza,gdy sie ma doradcow,kreatorow wtedy trening czyni mistza kłęknia w swtle jupitwrow,ochroniarzy i gęgania o wartociach chrzescijańkich. Orendzia o nich głosił namietnie nawet ateista Olek Kwaniewski. Dogmat katolickiej wladzy jego żona w dsłoniętych kolanach pokazała JP2.Moze dzieki temu Oluś szpiegiem amerykanskim został? Na Ukrainie rozrubę z piękną Julią uruchomil? .O parę ruchów ze znakiem krzyza -czubić nie uchodzi .Liczą sie tyko profity i władza.Co cesarzowi,a co bogu- w konkordadzie tkwi. Krwawicę Kowalskiego nie od dziś wieczna cnotliwa tak podzieliła.I tylko . w różancowej krucjacie niespelnione oczekiwania spelnić mogą. Czasu poniekrorzy kowalscy nie wiele jednak mają , nie długo trwać wi na tym podole będą,więc ją brardziej kochają . A klechy wołają, oszczednosci dla niej oddaj,a będzięsz zbawiony.Takie recepty na szczęscie miliony Polkow mają. Z ambony ,trybuny sejmowej takie wzory,sposoby na życie się sączą od niepamiętnych lat . Mijają wieki a Innej prawdy procz boga,honoru i ojczyzny Polay nadal nie mają!W imię tejże manifestują ,pochody liberum veta trwają, a rusofobia,i moznowladctwo i setki tysiey krzyzy i co ulica to z cnotliwą kplica,a za rogiem burdel.Na mojej też-podział spoleczenstwa utrwalają I to nasze credo !Wierzcie aż zrozumieie iż chorego spoleczęnstwa świadomość niererformowalna.Super bombę atomową prędzej zbudujesz niż Polaka zrozumiesz... Rozczarowanych i niespełnionychch przybywa.Młodzi opuszczają rodzinne gniazda,ulatują na zachod, ich rdzice na głodowej emeryturce dogorywają!Może na gwiazdkę z nad Renu,Tamizy wreszcie wpadną-pytają sącząc rumiankową herbatkę?Zyczenie pobożne!Oni już wiedzą,że .Zycie gownem nietylko od pierwszej piełuszki nad wisłą zionie,i zawsze nam czegos, brak będzie i zawsze jakiś sąsiad wrogiem otanie! Walka toczy się w nas samych,nie zawsze wiemy o co? ZWIOTCZY penis wnerwia , z ambony pedofil co miłośc blizniego głosi- też,a alfons szuja na pedestale wladzy jak złote gruszki obiecuje - to nóż w dłoni się otwiera,by gardło mu poderznąć. Kowalski pracuje za gówniane grosze by on koszty podroży w setkach tysięcycy rozliczal i milionowe dochody miał i pieprzył o wartościach katolickich. Z kijkami człapię już od parę lat i te wartości mam w dupie!Ku swemu przeznaczeniu , bez judaszowskiej miłości bliźniego podążam.Jak Kumam ze sobą i duszą bratnią i w kolejce do lekarza stoję od szóstej rano-to jeszcze mam życie przed oczyma,Dwa lata czekam na sanatorium,czy pojedzie ze mną wówczas bratnia dusza? Niedługo nowy rok, Wzniosą toasty,wygłoszą orędzia. W ich gębach szambo,a w kraju dalej będzie burdel.Moja młodosc strawiona ,jak i starość to dupa blada dla takich skurwieli .Starość moja długa i okrutna- nie udała się bogu wszechmogącemu,ale ich w dobrobycie skończy,wszak wartości katolickie głosili. Za niespełnione oczekiwania, które źródłem rozczarowań się stały nam obojga ,za jaskółki na niebie co kreśliły nam ósemki szczęścia dziękuję ci bratnia dusza! . Bez niej  moja  teraźniejszość byłaby bardziej żałosna, mniej zrozumiała>