Historia alternatywna

Jak się okazuje Philip Dick to  niedoceniany za życia wizjoner i niesamowity gość. Przez całe swoje życie uznawany za biednego ćpuna. Współcześni mu amerykańscy autorzy i wydawcy lekceważyli go i pokpiwali sobie z tego co pisał. W ogóle literatura fantastyczna i fantasy w latach 70-siątych XX wieku nie ciszyła się w Stanach zbytnią popularnością, zwłaszcza gdy odbiegała od amerykańskiego kanonu supermena. Dzisiaj w ten zakorzeniony w kulturze USA kanon doskonale wstrzelił się polski „Wiedźmin” i odnosi dzięki niemu niebywały sukces.

Wracając jednak do Dicka, podczas gdy współcześni mu pisarze, którzy za jego życia uznawani byli za wielkich i odbierali prestiżowe nagrody powoli są zapominani, Philip K. Dick ma coraz więcej fanów. Dużą popularnością cieszą się nakręcone na podstawie jego książek filmy „Blade runner” i „Raport mniejszości”.  Kolejna z  jego książek„ Człowiek z wysokiego zamku” doczekała się serialu.

czlowiek-z-wysokiego-zamku-1024x636_small.jpg

 

Dick opisuje historię alternatywną, czyli co by było gdyby to faszyści wygrali II wojnę światową. Ameryka podzielona jest na dwie strefy wpływów – niemiecką i japońską. Zachodnie Wybrzeże przypadło w udziale Japonii. Nie wiem skąd autor wziął pomysł, ale w tej alternatywnej rzeczywistości Japończycy - okupanci niezwykle cenią wszelkie pamiątki pochodzące z przeszłości Stanów Zjednoczonych. Nazywają te przedmioty rękodziełem artystycznym i gotowi są płacić za nie duże pieniądze. Kwitnie handel tymi przedmiotami i powstają nielegalne wytwórnie replik takich przedmiotów jak na przykład rewolwery z wojny secesyjnej. Japońscy okupanci z kolei zaszczepili Amerykanom wiarę w przeznaczenie i posługiwanie się wyrocznią przed podjęciem każdej decyzji. Bardzo popularna jest wśród okupowanych Amerykanów napisana przez tytułowego Człowieka z Wysokiego Zamku powieść o tym, że naziści przegrali wojnę.

W strefie okupowanej przez Niemców książka jest nielegalna, a jej posiadanie i czytanie zakazane. Dick przedstawia czytelnikowi sytuację w tej strefie tylko pośrednio. Z rozmów i wspomnień bohaterów wyłania się bardzo złowieszczy obraz powszechnych obozów pracy, eksterminacji Żydów i murzynów. W jednym z fragmentów autor wspomina o całkowitej likwidacji ludności Afryki w wyniku nazistowskich eksperymentów.


Z Dickiem związana jest też historia, która ma polski akcent. Stanisław Lem wcześniej niż inni dostrzegł w nim wizjonera, nakłonił Wydawnictwo Literackie do wydania jego powieści „Ubik”. Gdy Dick dowiedział się o olbrzymim nakładzie książki sądził, że otrzyma wysokie honorarium. Jednak gdy wytłumaczono mu, że musiałby przyjechać do Krakowa, żeby otrzymać niewymienialne złotówki poczuł się oszukany i stwierdził, że ta cała sprawa to spisek KGB i napisał długi donos  do FBI.