Gówno TV

Polskie media masowe znalazły nową dziedzinę, w której mogą wzajemnie z sobą konkurować. Ową dziedziną jest staczanie się do niewyobrażalnie niskiego poziomu oraz pociąganie za sobą swoich odbiorców. Najgorsze jest to, że zjawisko staczania się jest bardzo złożone. Nigdy nie będzie tak, że dana stacja stoczy się do takiego poziomu że przestanie używać słów, jako zbyt trudnych i mało medialnych po czym znudzeni telewidzowie przestaną ją oglądać a stacja zbankrutuje. Niestety wykazuje to postęp asymptotyczny tzn poziom będzie się w nieskończoność zbliżał do bezwzględnego zera ale nigdy go nie osiągnie.

 Gęba goni Gębę

Codziennie mamy do czynienia z kłamliwymi i zmanipulowanymi informacjami mającymi na celu granie znaczeniami danych faktów. „Tragedia smoleńska !!!” - jakby każąc mi się smucić utratą prezydenta, za którego jest mi do dziś wstyd. „Palikot przyniósł wibrator do programu” - przecież nie zachwalał wyższości wibratora nad tradycyjnym penisem ale zwrócił uwagę na bardzo ohydną sprawę molestowania na posterunku policji. Ale źle się stało, że zrobił to skutecznie, doprowadzając przed sąd zwyrodniałych mundurowych - ważne żeby przeciętny polak miał go za zboczeńca.

Dalsze miętoszenie

Dla jednego wydarzenia z chęci łatwego zapełnienia całej gazety, strony internetowej tudzież ramówki programu robi się dwieście wariantów. Zamiast . „Kubica bez ręki” tworzy się szereg tytułów jeden po drugim „Straszny wypadek” (gęba gęba), „Kierowca F1 w szpitalu”, „Kierowca F1 pierdnął podczas operacji” Po jaką cholerę ktoś absorbuje moją uwagę takimi pierdołami i to w tak niesmacznej ilości? Nie można już pisać o gospodarce, kulturze, odkryciach naukowych tudzież recenzować wartościowe książki albo sztuki teatralne? Ach tak zbyt mądre dla bandy debili jaką jest zapewne naród.

Gwałt przez uszy

Każda stacja niestety dopasowuje się do obranej odgórnie opcji politycznej przez co fałszuje przekaz prezentowanych przez siebie marnych jak cholera informacji. Jeżeli telewizja publiczna flirtuje z prawicą nigdy nie zauważy problemów mniejszości seksualnych, etnicznych, zawsze będzie protekcjonalna wobec największych oszołomów z sejmu bo to koledzy pana prezesa.

Natomiast jeśli komercyjna stacja będzie zbyt lewicowa, problemy mniejszości seksualnych i przepychanek pt. „schowaj babci dowód” zajmą zbyt wiele miejsca przesłaniając inne problemy. Zawsze rzeczy wartościowe będą na tym traciły( np. kultura, wspomniana już gospodarka, oraz inne ciekawe treści). Wydaje mi się że dzisiejsze opozycyjne media to tylko inne tuby do głoszenia politycznych ideologii w odpowiednio zamaskowanej i przystępnej treści. Nie ma tu miejsca na własną ocenę – mamy żreć to co nam podadzą, podobnież kury w fermie.

Pobieżność

Telewizja nigdy i zapewne celowo nie dociera do sedna sprawy. Zapewne gdyby problem był rozwiązany i raz naświetlony dogłębnie, nie można by było go wykorzystywać po sto razy na dzień. Dlatego zawsze skrótowo dowiadujemy się że odbędzie się koncert zespołu światowej sławy XYZ. Ale przybliżenie co jak i dlaczego grają jest niewskazane, jeszcze jakiś widz by się czegoś mądrego dowiedział a to kilka kroków w tył za innymi stacjami z zasady ogłupiającymi. Kolejnym przykładem pobieżności są określone święta występujące w naszej kulturze. Co roku 21 marca dziennikarze polują na naukowców-etnologów tylko po to aby zadać im kretyńskie, nic nie wyjaśniające pytanie dlaczego topi się Marzannę. A ludzie co roku z takim samym zdziwieniem się o tym na nowo dowiadują, wykazując zupełnie szczere zdziwienie.

Gówno Gówno Gówno

Tandeta jest największą domeną mediów. Promowanie gównianych seriali dla kobiet specjalnej troski, promowanie gównianej muzyki, promowanie gównianych stereotypów bycia cool. Później okazuje się że świnki morskie mają wyższe IQ od przeciętnego ucznia liceum. W wyniku powyższego, za jakiś czas większość ludzi nie będzie miała pojęcia czym jest książka.

Cenzura ...

… niestety ale tak trzeba to uczciwie nazwać. Przed godziną 23 zero seksu, zero alkoholu, zero papierosów, zero tzw. wulgaryzmów. Nawet jeżeli byłby częścią sztuki teatralnej to nie i już. W efekcie braków wzorów do naśladowania, młodzież nie wie jak pić, jak przeklinać i jak uprawiać seks ze smakiem. Wobec czego kurwa i chuj stały się przerywnikiem nie zaś pewnym szczególnym epitetem mającym określoną funkcję w języku. Seks jest zaś nie aktem mistycznym sztuki ale czymś powszednim …już przerywnikiem w zasadzie.

Posłowie

To w zasadzie większość rzeczy niezwykle mnie irytujących w mediach. Niestety to zaważyło na fakcie, iż unikam ich jak ognia. Najgorsze jest to, że za taką papkę każdy użytkownik radia czy telewizji ma obowiązek płacić abonament. Nie obowiązuje tutaj prawo reklamacji za wadliwy towar po prostu płać albo spier***aj dosadnie mówiąc.