Globalne ocieplenie a rzeczywistość

GLOBALNE   OCIEPLENIE   A   RZECZYWISTOŚĆ

 

Rozbudowana do granic możliwości teoria o globalnym ociepleniu, od ładnych kilku lat dyżurny temat mediów i sympozjów naukowych zamyka nasze postrzeganie na możliwość zaistnienia globalnego oziębienia, czyli Małej Epoki Lodowej.Skrajnie anomalne rozłożenie zjawisk przyrodniczych w bieżącym roku dostarczy ogromnej ilośći informacji na temat zmian klimatycznych i ich konsekwencji dla istniejącej cywilizacji.

Zima na półkuli pólnocnej związała bardzo małe ilości wody w postaci śniegu i lodu, zaś wyoskie temperatury lata na pólkuli południowej bardzo poważnie nadgryzły lodowce górskie łącznie z lodami Arktyki .Ocean światowy był zmuszony do przyjęcia olbrzymich ilości wody. Jak do tej pory nie słychać o zatopieniu lądów przez podwyższenie stanu wód  w oceanie, tak i nie będzie głosów o zatapianiu lądów przy o wiele znaczniejszym nasileniu tego zjawiska.

W styczniu br. czeka nas jeszcze krótkotrwłe oziębienie, co będzie sprzyjało zatrzymaniu zalegającego szczątkowego sniegu, a także spowowoduje zwiększenie jego ilości. Końcem stycznia czeka nas postępujące ocieplenie, natomiast w lutym, szczególnie w drugiej i trzeciej dekadzie temperatury dzienne mogą zbliżać się do 20- 30 C. W tymże lutym i marcu bardzo szybko zniknie śnieg z olbrzymich obszarów półkuli północnej; Kanady i Alaski, pólnocy Europy Skandynawi  i Rosji, a także ze znacznych połaci Syberii. Olbrzymie ilości wody zejdą z lodowców Grenlandii oraz Islandii, takiego przebiegu lutego należy spodziewać się w w górzystych terena Europy; Alpy, Karpaty, Sudety, Kaukaz, być może góry Bałkanów. Olbrzymie ilości wody spłyną z gór Azji Centralej do Oceanu Indyjskiego. Tak znaczne i długotrwałe ocieplenie spowoduje nie tylko topnienie śniegu tegorocznego, ale dość poważnie nadgryzie stary lód lodowców, to na półkułi północnej.  Natomiast na półkuli południowej ekstremalnie wysokie temperatury letnie w zastrszającym tempie będą topić lodowce tej części świata. Nawet tak ogromne ilości spływającej wody nie spowodują znacznego zatapiania niżej położonych lądów, podniesienie stanu wód Oceanu Światowego jest możliwe tylko na skutek aktywnośći sejsmicznej i tektonicznej na dnie oceanów i bezpośrednim sąsiedztwie brzegów . Jako, że natura dąży do równowagi bardzo ostra zima na półkuli południowej w maju,  czerwcu i lipcu spowoduje bardzo szybkie odbudowywanie masy lodowców Antarktydy jak i lodowców górskich na kontynentach południa, może być tak zimno, że chłód przejdzie na pólnocną półkulę. Od tego czasu zakończy się okres ocieplenia i wejście w Małą Epokę Lodową. Koniec jest zawsze początkiem i być może Majowie w ten sposób podeszli do zagadnienia, kiedy lód pojawi się na szczytach Jukatanu rozpocznie się dla nich nowy czas.

Ten felieton proszę potraktować jako ostrzeżenie powodziowe, w Polsce dla wszystkich województw południowych, a w Europie szczególnie dla Krajów alpejskich i około alpejskich z uwzględnieniem rzek zasilanych w Alpach.

 

Zapraszam na swój blog „apokalipsa-eden.bloog.pl”

Trzebnica 11.01.2012r.

Tadeusz Mroziński