Fotografia - zatrzymanie chwili

Kiedyś nie zwracałem wielkiej uwagi na przemijanie czasu. Nie pojmowałem, że przemija bardzo szybko i że każda chwila już po chwili staje się historią. To znaczy wiedziałem o tym zawsze, ale jakoś mnie to specjalnie nie obchodziło. Być może dlatego, że byłem przekonany o tym, iż wszystko jeszcze przede mną i wszystko zdążę jeszcze zobaczyć, zrobić, naprawić. Okazało się, że takie mniemanie jest błędne. Czytałem przecież to co napisał Mika Waltari, że „.... nikt nie może wejść dwa razy do tej samej rzeki ...”, a mimo to nie do końca rozumiałem, że każda, bez wyjątku, chwila upływa bezpowrotnie. Chwile można zatrzymać na fotografii, nawet w czasach mojej młodości był dostęp do aparatów fotograficznych, chociaż oczywiście mniejszy niż teraz. Stosunek ludzi do fotografii i fotografów także był nieco inny.

W latach 80-siątych, gdy zaczynałem pływać na barkach funkcjonowały jeszcze w Polsce holowniki i barki holowane. Później okazało się, że był to już ostatni moment ich życia, zostały całkowicie wyparte przez barki z własnym napędem oraz pchacze i pocięte na złom. Nigdzie już na świecie nie można zobaczyć zaprzęgów holowniczych, czyli holownika ciągnącego rząd barek bez napędu. Taki widok przeszedł do historii, podobnie jak zaprzęgi konne, parowozy, maszyny do pisania i wiele innych rzeczy. Pływałem na takich barkach ale mam z tamtych czasów tylko kilka zdjęć.

1ecc380ee24eec9b64cc61dac03b1afb.jpg

8856f1eac39aabcde760b3d7705e6d10.jpg

5fad21c79fdd51f6be693933af846bbb.jpg