Filozofia Metysa

... trochę rozwinięta

 

bb892d96dfcded5eb54923ede2004141.jpg

Metys – to outsaider, o którym pisałem w poprzednim wpisie. Poznaniak, który uciekł od cywilizacji i przez pomyłkę zawędrował w Gorce. Został tam do końca życia, mieszkając w prymitywnych warunkach w małej chatce na Hali Długiej pod Turbaczem. Latem opiekował się owcami, zimą gościł zbłąkanych turystów. Na pewno nie był człowiekiem szczególnie wykształconym, a o tym co się dzieje „na świecie” wiedział głównie z rozmów z wędrowcami. Sam tylko sporadycznie odwiedzał cywilizację schodząc do miasta – na dole – jak mawiał. Świat ludzi nie był mu do niczego potrzebny, żył w świecie, w którym rządziła pogoda i pory roku.

620612a0d5f5c1a607db3585a94c07e9.jpg

Miał jednak swoje przemyślenia i swoją filozofię. Koncentrował się na przeżywaniu każdej chwili, bo zauważył banalny i ogólnie znany fakt, że każda upływająca chwila jest jednorazowa i mija bezpowrotnie. Oczywiście Metys dostosowywał filozofię do swojego prostego życia. Mawiał na przykład, że nie można ogrzać się dzisiaj wczorajszym słońcem. Czytałem też, że bardzo starannie wykopywał w śniegu ścieżkę do lasu, do którego chodził po opał i cieszył się jej widokiem, chociaż wiedział, że następnego dnia nie będzie po niej żadnego śladu. Wydaje mi się że Metys trochę wymuszenie dopasowywał elementy filozofii do swojego życia, bo chyba naturalne dla człowieka jest jednak życie w rodzinie i wśród innych ludzi. Tylko wtedy filozofia przemijania nabiera zupełnie innego znaczenia.

W strategicznych grach komputerowych, ale nie tylko komputerowych, cała rozgrywka rozstrzyga się w kilku pierwszych ruchach. Nie ma możliwości naprawienia w 15 ruchu błędu, który popełniliśmy w ruchu 5. Grę można jednak przerwać i rozpocząć od nowa. Życia zrestartować nie można, każda okazja mija bezpowrotnie, każdy błąd zostaje na zawsze zapisany. Umysł człowieka kształtuje się w pierwszych latach życia i bardzo łatwo go wypaczyć. Bez możliwości naprawy – później. Nie tylko jednak to wiąże się z przemijaniem, które odbywa się codziennie. Jeżeli wczoraj do kogoś się nie uśmiechnęliśmy, kogoś nie przytuliliśmy, nie powiedzieliśmy trzech prostych słów „kocham cię bardzo” to dzisiaj możemy już nie mieć do tego okazji lub dzisiaj będzie to tylko pusty gest. Podczas gdy wczoraj było to bardzo ważne. Tak, tak dzisiaj to całkiem inna bajka niż wczoraj.