Powroty

Wszyscy wracają kiedyś do miejsc, z których chcieli uciec - Marek Hłasko

Wszyscy wracają kiedyś do miejsc, z których chcieli uciec - Marek Hłasko

 

Kasi  Skalnej

1ba56954f78870d7e8b57438bda22b67.jpg

Nic co kusi nie jest do końca.

Sprawy oprawione w pretekst

domagają się rangi – arbitrum.

 

A my - cóż? Składamy się tylko

z sojuszów nierównoległych

naszej pokiereszowanej codzienności,

z kresek biegnących donikąd

w poszukiwaniu tamtych łąk

zamienionych w wyjałowione uroczyska.

0dcd7d5aa540ff8fff74b04895776597.jpgI tylko wśród marzeń tkwi jeszcze

obojętny, zakurzony wazon, pusty

bez złotych kwiatów,

których nie chce,

nie umie zapomnieć

jak umierały...

Można mu inne kupić na bazarze.

Opryskane chemią,

czekające na wolne banknoty.

 

Relacje wartości pozostaną samolubne,

oceny niejednoznaczne, nieracjonalne.

Świat uczy się nowego bytu -

oszustwa perfekcyjnego,

obiecanek, truizmów,

porozrzucanych,

podeptanych,

lichych.

Stają się gwarancją jakości

oprawionej w kolorowy plastik.

 

Tylko powroty samotne

czekają za drzwiami

bezinteresowne,

obolałe od półprawd,

głodne.

cbb1911028a4e1b0b1afd41d8e44b96f.jpgobrazki z netu

One jedne nie kłamią.

Nie umieją,

Proszą o ciepłe ręce, żeby

być, już nie kaleczyć,

zostać do końca...

@JanuszD.