Pomoc

Falklandzka zemsta Izraela ?

 

Jak dowiadujemy się z nowej książki, Izrael zaopatrywał potajemnie Argentynę w broń i sprzęt wojskowy podczas wojny o Falklandy. Powodem była osobista nienawiść premiera Menachema Begina do Brytyjczyków.

Pochodzące z Izraela rakiety powietrze-powietrze, radary ostrzegające przed rakietami, zbiorniki paliwa do bombowców oraz maski gazowe miały trafić najpierw do Peru, skąd zostały przetransportowane do Argentyny.

Argentyńczycy dokonali inwazji na Falklandy w 1982 roku. Kiedy brytyjskie siły wysłane w celu odbicia wysp zdobyły znaczącą przewagę, rządząca Argentyną wojskowa junta, zmuszona do wymiany zniszczonego sprzętu, nie mogła znaleźć dostawcy.

Wtedy generałowie dowiedzieli się o gotowości Begina do współpracy. Tak twierdzi Hernan Dobry, autor książki "Operacja Izrael: dozbrajanie Argentyny w czasach dyktatury".

Według argentyńskiego dziennikarza premier Begin potraktował tę pomoc jako formę zemsty za śmierć przyjaciela, Dova Grunera, skazanego w 1947 roku na powieszenie przez władze Brytyjskiego Mandatu Palestyny.

Gdy argentyńskie siły powietrzne skontaktowały się z izraelską firmą zbrojeniową Isrex, zorganizowano spotkanie jej kierownictwa z Beginem.

Israel Lotersztain, przedstawiciel Isrexu na Argentynę, wspominał, że kiedy goście próbowali wyjaśnić sytuację Beginowi, ten im przerwał. "Przyjechaliście skarżyć się na Brytyjczyków. Czy ten sprzęt posłuży do zabijania Anglików? Kadima (No, mówcie). Dov [Gruner] tam na górze będzie zachwycony. Oczywiście, cały plan trzeba wykonać perfekcyjnie".

Gruner został skazany na śmierć za współudział w ataku na komisariat policji, zorganizowanym przez podziemny, paramilitarny syjonistyczny ruch Irgun, działający przed powstaniem państwa Izrael i dowodzony przez Begina. Oczekując na egzekucję, Gruner napisał list do Begina, w którym podziękował za wsparcie i zapewnił o swej lojalności wobec Irgunu.

Według Lotersztaina premier Izraela "nade wszystko nienawidził Anglików. Wszyscy już zapomnieli o brytyjskiej okupacji, ale on nie", podkreślił.

Potwierdził to jego kolega Jaime Weinstein: "Zrobił wszystko, co mógł, by pomóc Argentynie i sprzedać jej broń w trakcie konfliktu o Malwiny".

Dobry ujawnia, że Fernando Belaunde Therry, prezydent Peru, zgodził się przyjąć dostawy z Izraela, które następnie zostały przewiezione potajemnie do Buenos Aires na pokładzie samolotów Aerolineas Argentinas. Zwierzchnicy peruwiańskich sił powietrznych podpisywali in blanco zlecenia zakupu, dzięki czemu Argentyna mogła zamawiać wszystko, czego potrzebowała.

"Mieliśmy za zadanie wspierać ich na wszelkie możliwe sposoby, a podpisanie zlecenia zakupu nie stanowiło żadnego problemu", zdradził wysoki rangą peruwiański oficer.

Według książki, której treść ujawniła wcześniej argentyńska gazeta "La Nacion", do transportu cięższego sprzętu potrzebne były większe samoloty niż te zaoferowane przez Peru. Za aprobatą Mossadu skorzystano więc z usług belgijskiego przewoźnika, latającego pod flagą Luksemburga.

Mimo to brytyjskiemu wywiadowi udało się wyśledzić lądujące w Peru samoloty, a nawet sfotografować niektóre z nich.

"Jedna z gazet zamieściła zdjęcie pokazujące załadunek do samolotu Aerolineas Argentinas. Brytyjski ambasador w Izraelu przyszedł z tą fotografią do Begina, po czym wybuchła piekielna awantura", opowiadał Lotersztain.

Łącznie zorganizowano pięć lotów z Tel Awiwu do Buenos Aires przez Limę. Samoloty wypełnione były wojskowym sprzętem; wysłane przez Izrael zbiorniki paliwa do bombowców miały dla Argentyny strategiczne znaczenie, ponieważ pozwalały pilotom na kurs nad Falklandy i powrót do kraju bez międzylądowania.

Izrael dostarczył 1500-litrowe zbiorniki zamiast standardowych 1300-litrowych. Dobry twierdzi, że zmusiło to brytyjskie wojska do przemieszczenia floty dalej na wschód w celu uniknięcia kolejnych bombardowań.

"Państwo żydowskie nie tylko zapewniło rządowi Galtieriego wszystko, czego potrzebował, ale także ochoczo doradzało Argentynie, dzieląc się własnymi wojennymi doświadczeniami", podkreślił Dobry.

 

Autor: Robin Yapp