Niespodzianka

... na wesoło i do dna

 

img-20190613-wa0019_small.jpg

Niespodzianka

2019-04-10-925-small.jpg

 

 

Spotkałem starszego, miłego Pana (w Juracie) z równie czerwonym nosem jak mój. Uzyskałem tę czerwień podczas wędrówek po plaży. Jak co dzień, rozmowa zeszła na pogodowe tematy: przysłano nam właśnie Alert, że silne i porywiste wiatry nas zaskoczą, grad nas potłucze, blask piorunów oślepi. Ostrzegano też,  SMS- em, żeby nie stać pod drzewami. Mogą być wyłączenia prądu więc lepiej nie wychodzić z domu. 

OK! Powiedział "Czerwony nos", lepiej siąść przy stoliku na tarasie i raczyć się "Niespodzianką".

Niespodzianką? - zapytałem A on na to:" Myślałem... hmmm... po tym pana nosie, za przeproszeniem Szanownego Pana, że jesteśmy z tego samego Bractwa.

Jasne, że jesteśmy - zakrzyknąłem i zanuciłem mu :  "W piwnicznej izbie... " - przypominając sobie cudowne, studenckie biesiady przy ognisku podczas sopływów kajakowych.

Ta pieśń serca upaja, lęki eliminuje, z chłopca robi mężczyznę -  serdecznie polecam.

 

Video thumb

 


W piwnicznej izbie siedzę sam 
Nad kuflem pełnym piwa 
Oczyma wodzę tu i tam 
A głowa mi się kiwa. 
Ja nie dbam o czerwony nos 
I o to, że wciąż tyję 
Ja biorę kufel w ręce swe 
I piję, i piję, i piję (do dna) 

A gdyby ktoś mi wybór dał 
Dziewczynę, konia, trunek 
I rzekł: wybieraj, co chcesz sam 
- ja płace za rachunek 
Na próżno dziewczę wdzięczy się 
A koń wyciąga szyję 
Ja biorę kufel w ręce swe 
I piję, i piję, i piję (do dna) 

A gdy nadejdzie sądu czas 
I stanę u stóp tronu 
Pokłonię się aż po sam pas 
I rzeknę bez pardonu: 
Rozkoszy rajskich nie chcę znać 
I wiedzieć gdzie się kryją 
Lecz tam mnie, Panie Boże, wsadź 
Gdzie piją, gdzie piją, gdzie piją (do dna)

 

 

2019-06-06-1577-small.jpg